Mojej mandoliny renowacja

Dyskusje na temat instrumentów nie mieszczących się w innych kategoriach.

Moderator: poco

Awatar użytkownika
SebastianL
Posty: 698
Rejestracja: 2020-06-16, 08:55
Lokalizacja: Gliwice

Re: Mojej mandoliny renowacja

Post autor: SebastianL » 2022-01-13, 10:58

Przyklejam nowe żebra do kopuły, klejem skórnym. Wcześniej podkleiłem ją od środka i oryginalną kopułę mocno ścieniowałem, w kilku miejscach na wylot.
Awatar użytkownika
Waldzither9
Posty: 1152
Rejestracja: 2018-04-18, 23:05

Re: Mojej mandoliny renowacja

Post autor: Waldzither9 » 2022-01-15, 10:25

W zwykłej mandolinie "brzuchatej" posklejane paski/lamelki stykają się krawędziami, a po zewnętrznej trzyma je w ryzach bardzo mocny bok.Dodatkowo wklejany w środek pergamin lub papier są na tyle elastyczne że niwelują naprężenia powodowane wilgocią i temperaturą oraz naprężeniem strun .
Jeśli dodać do tego dodatkowe warstwy drewna i kleju to praca drewna powodowana wilgocią i temperaturą będzie większa i ryzyko rozklejeń większe, po obwodzie gdyby nie było czegoś spinającego to będzie "pracować". Sklejanie rozklejonego kleju pomiędzy dwiema warstwami jest czymś czego nie umiem ogarnąć wyobraźnią, bo tego nie robiłem, jak dla mnie za duży stopień komplikacji i nakład pracy, czyli zupełnie nie w moim stylu , nie znam tej technologii i obawiam się nietrwałości, dlatego tylko obserwuję próbując wierzyć że nie mam racji. Może planowana jest jakaś "szajbka" która zapobiega ww ruchom, tylko zostanie zaprezentowana na końcu, albo dopiero wymyślona, no ale tego nie wiem, w graniu na moich sprzętach mi to nie przeszkadza.
Pozdrawiam Andrzej
wojtek
Posty: 445
Rejestracja: 2012-07-27, 20:19
Lokalizacja: mazowsze

Re: Mojej mandoliny renowacja

Post autor: wojtek » 2022-01-15, 14:43

SebastianL pisze:
2022-01-13, 10:58
Przyklejam nowe żebra do kopuły, klejem skórnym. Wcześniej podkleiłem ją od środka i oryginalną kopułę mocno ścieniowałem, w kilku miejscach na wylot.
Bardzo ciekawy pomysł .Trzymam kciuki .Pozwolę sobie dalej ci kibicować w tej robótce .
Pozdrawiam ww
Awatar użytkownika
SebastianL
Posty: 698
Rejestracja: 2020-06-16, 08:55
Lokalizacja: Gliwice

Re: Mojej mandoliny renowacja

Post autor: SebastianL » 2022-01-30, 19:16

Trochę zatrzymałem się z dalszym oklejaniem mandoliny, ponieważ okazało się, że im dalej jestem od środka, tym oryginalne żebra coraz bardziej się odkształcają. Będę musiał wykonać nowe żebra surowe i chyba zdecyduję się na mierzenie każdego indywidualnie. Ruszę z tym znowu w najbliższych dniach.

Wziąłem się za to za wykonanie róży, którą planuję ozdobić otwór rezonansowy mandoliny. Róża będzie miała dwie warstwy: główną - palisandrową oraz spodnią jaworową. Długo zastanawiałem się nad wyborem pożądanego wzoru, zwłaszcza ze względu na trudność wykonania. Ponieważ nie znam się na maswerkach i tradycyjnej dla takich ozdób geometrii, poszukałem w sieci gotowego przepisu na sporządzenie ładnego i autentycznego historycznie wzoru.

Wykonuję różę według przepisu z poniższej strony internetowej. Jak widzicie, samo narysowanie atrakcyjnego wzoru jest bardzo łatwe i nie wymaga ono szczególnych zdolności plastycznych.

http://www.claviantica.com/Mozart_harps ... Hendry.htm

Aktualnie jestem w trakcie tworzenia warstwy palisandrowej. Na poniższych zdjęciach pokazuję jak wyciąłem pi razy drzwi pola, a obecnie powoli, na spokojnie szlifuję sobie te pola do właściwej postaci. Ta ażurowa konstrukcja jest łamliwa, więc nie śpieszę się. Wrzucę więcej zdjęć jak się z tym uporam.

W dalszej kolejności podkleję to jaworowym fornirem i wytnę w nim jakieś wzory.
mandolina włoska (179).JPG
mandolina włoska (180).JPG
mandolina włoska (181).JPG
mandolina włoska (182).JPG
mandolina włoska (183).JPG
wojtek
Posty: 445
Rejestracja: 2012-07-27, 20:19
Lokalizacja: mazowsze

Re: Mojej mandoliny renowacja

Post autor: wojtek » 2022-01-31, 04:24

Fajna ale dla czego jawor pod spód będzie ci się wyginała , byś ładnie z pergaminu zrobił :) .Wzór pergaminowy jest dosyć prosty.A jaka grubość tego drewienka z rozetą ? Ja sobie drukuje rozety i naklejam od spodu a potem wycinam ,nie mam zdrowia rysować .
ww
Awatar użytkownika
SebastianL
Posty: 698
Rejestracja: 2020-06-16, 08:55
Lokalizacja: Gliwice

Re: Mojej mandoliny renowacja

Post autor: SebastianL » 2022-01-31, 08:14

Wojtku, tego typu ozdoba to mój debiut i pomyślałem, że zrobię z tego, co mam u siebie. Chciałem koniecznie, by główny wzór był z ciemnego drewna, więc z góry założyłem że kolejna warstwa również będzie drewniana.

Obecne drewienko ma 1,6 mm grubości.

Pomyślę nad pergaminem.
poco
Moderator
Posty: 4563
Rejestracja: 2010-12-06, 14:36
Lokalizacja: Blok Dobryszyce

Re: Mojej mandoliny renowacja

Post autor: poco » 2022-02-01, 01:21

Zachodzę w głowę, dlaczego nie używasz piły włośnicowej. To jest doskonałe narzędzie nawet do takich ekstremalnych grubości, jak 0,2 mm. Mnie by się nie chciało tak katować wiertarki, a poza tym, to teraz masz po wielokroć bardziej narażoną na pęknięcia sytuację. Usuwanie tych himalajów pomiędzy otworami wymagać będzie solidnego podparcia, a jest tego w ciul! Oby nic się nie sp...ło, jak dowcipowemu bacy strugającemu łódecke z pnia drzewa. Poza tym, jeżeli planujesz zróżnicowanie grubości w stylu snycerskim, to lepiej jest je zrobić przed wycięciem kształtu konturów. Z tym podklejeniem całości i obrabianiem tylko jednego fragmentu, to dobra myśl, bo tym samym usztywnisz resztę do obróbki, a papier łatwo da się usunąć po zakończeniu. Ładne to będzie, nie powiem. :-D
Pozdrawiam, Ryszard
via vita curva est
wojtek
Posty: 445
Rejestracja: 2012-07-27, 20:19
Lokalizacja: mazowsze

Re: Mojej mandoliny renowacja

Post autor: wojtek » 2022-02-01, 05:06

Rozete trzeba położyć na jakiejś sklejce albo na równej deseczce w miarę twardej i dłutkami bardzo ostrymi od wewnętrznej do zewnętrznej prostopadle do płaszczyzny wycinać ( dlatego ten naklejony rysunek ) dobrze mieć pod ręką jakiś klej typu kropelka .A zewnętrzne jakieś fazki itp to elegancko skalpelem wychodzą tu trzeba się pilnować żeby ciąć z włosem .
ww
Awatar użytkownika
SebastianL
Posty: 698
Rejestracja: 2020-06-16, 08:55
Lokalizacja: Gliwice

Re: Mojej mandoliny renowacja

Post autor: SebastianL » 2022-02-01, 23:23

Ryszardzie, piłę odrzuciłem od razu, gdyż wydało mi się, że praca z nią będzie bardziej czasochłonna i podatna na błędy niż w przypadku wiercenia. Wiercąc nie musiałem obracać materiału na krawędzi i nie musiałem uważać by przypadkiem kruchego palisandru nie połamać. Zwłaszcza te podłużne fragmenty, które są usłojone w poprzek mogłyby się rozpaść moim zdaniem.

Nawierty wykonałem dremelem na niskich obrotach. Wiertło jest nowe i ostre, przez tworzony element oraz podstawę z MDF przechodziło bez oporu. Żadne elektronarzędzie nie ucierpiało w przygotowaniu rozety :)

Potem nożem powycinałem obszary zaznaczone dziurkami i obecnie planuję skalpelem, dłutem i pilnikami nadać właściwy kształt.

Wojtku, myślałem nad wykonaniem rozety z pergaminu na modłę barokową, ale postanowiłem na pierwszy raz pobawić się w lepiej mi znaną konstrukcję z litego drewna, zwłaszcza że takie też zdarzało i zdarza się stosować w instrumentach różnych. W przyszłości planuję zbudować gitarę barokową, to może wtedy się jakoś wyżyję w tej materii i zaszaleję.
poco
Moderator
Posty: 4563
Rejestracja: 2010-12-06, 14:36
Lokalizacja: Blok Dobryszyce

Re: Mojej mandoliny renowacja

Post autor: poco » 2022-02-08, 13:58

Sebastiani. A w przypadku ręcznej włóśnicy też masz takie obiekcje? (piłki/brzeszczoty włośnicowe jubilerskie, do metalu są super) np. tu https://nowa.e-pat.pl/pl/c/Pilki-wlosowe/2748 W razie potrzeby mam kolegę jubilera i od niego stosowną piłkę sobie biorę. Ja w swojej uwadze miałem na myśli bardziej "kancerogenne" działanie przy usuwaniu tych "szczytów górskich" tworzących się na styku otworów, bo pomyślałem sobie tak - najpierw usunięcie zbędnych elementów czyli działanie ostrzem klinowym (rozczepianie włókien , a nie przerzynanie), potem papier/pilnik/dłuto/nóż/Dremel usuwający szczyty i trudne długotrwałe podparcie wąskich detali =cyrkowe igraszki, jak dla mnie :-). Gdyby to była sklejka fornirów, to insza inszość. Tak, że wcześniejsza propozycja podklejania i odklejania, nawet wielokrotnego po zakończeniu pewnych etapów obróbki. Zakładając kruchość materiału, czy nie masz obaw o uszkodzenie tak misternego kształtu w trakcie eksploatacji instrumentu? Uznałem, że przy okazji takich zabiegów dekoracyjnych warto porozmawiać o technikach, możliwościach , wadach i zaletach, narzędziach, materiałach, itd., tak, że niech Cie nie wq..ją moje wpisy, bo to i dla mnie jest nauką poznanie czegoś, co robiłem/mam zamiar robić w przyszłości. Pomimo wieku, ciągle jestem głodny wiedzy, a takiego audytorium i ludzi z pasją nie znajdzie się nigdzie.
Pozdrawiam, Ryszard
via vita curva est
wojtek
Posty: 445
Rejestracja: 2012-07-27, 20:19
Lokalizacja: mazowsze

Re: Mojej mandoliny renowacja

Post autor: wojtek » 2022-04-28, 02:04

No i gdzie mandolina :))))
pozdrawiam ww
Awatar użytkownika
SebastianL
Posty: 698
Rejestracja: 2020-06-16, 08:55
Lokalizacja: Gliwice

Re: Mojej mandoliny renowacja

Post autor: SebastianL » 2022-05-06, 09:04

Wojtku, mandolina czeka teraz na swoją kolej. Póki co, polituruję gitary. Jak skończę i odstawię je do schnięcia, to zabiorę się w pełni za mandolinę.
Załączniki
IMGN0935.JPG
wojtek
Posty: 445
Rejestracja: 2012-07-27, 20:19
Lokalizacja: mazowsze

Re: Mojej mandoliny renowacja

Post autor: wojtek » 2022-05-16, 02:52

SebastianL pisze:
2022-05-06, 09:04
Wojtku, mandolina czeka teraz na swoją kolej. Póki co, polituruję gitary. Jak skończę i odstawię je do schnięcia, to zabiorę się w pełni za mandolinę.
No fajosko w takim razie czekam
ODPOWIEDZ