Moje zmagania ze wzmacniaczami gitarowymi

Wszystko o...

Moderatorzy: popik10, poco

Awatar użytkownika
PiotrCh
Posty: 2823
Rejestracja: 2013-02-12, 00:04
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Moje zmagania ze wzmacniaczami gitarowymi

Post autor: PiotrCh » 2019-07-22, 07:55

Wciąż się nie mogę przyzwyczaić, że świat w zasięgu ręki się zrobił i koszty przesyłek też nie straszne. No to super:)
pozdrowienia
Piotr
slawekmod
Posty: 116
Rejestracja: 2019-02-28, 18:25
Lokalizacja: Warszawa/Ostrowiec Św.

Re: Moje zmagania ze wzmacniaczami gitarowymi

Post autor: slawekmod » 2019-07-22, 15:47

Wygląda na to że ten hammod głośnikowy powinien być dobry. Transformator sieciowy powinien zapewnić 6.3V/ 2.5A i uzowjenie anodowe 270-300V AC 150mA. Nie ma jednoznacznie podanego napięcia na schematach. Gdybym miał zamawiać transformator to zamówiłbym taki z uzwojeniem 300V i odczepem na 270V. Moc transformatora - myślę że 80W powinien wystarczyć. 300V x 0.2A to 60W i do tego 6.3V x 2.5A to 15.75W co łączne daje moc 75.75W. Podane prądy są z zapasem a nie na styk więc trafo nie będzie parzyło podczas pracy (miałem tak w jednym swoim wzmacniaczu)

Trafo toroidalne pewnie by się nadało ale cena jest zaporowa. Ja za zasilające do SLO 50W robione na zamówienie dałem podobne pieniądze a jest znacznie większej mocy.
Awatar użytkownika
popik10
Moderator
Posty: 3508
Rejestracja: 2009-12-17, 12:46
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Moje zmagania ze wzmacniaczami gitarowymi

Post autor: popik10 » 2019-07-22, 15:53

A gdzie zamawiać najlepiej takie trafa?
slawekmod
Posty: 116
Rejestracja: 2019-02-28, 18:25
Lokalizacja: Warszawa/Ostrowiec Św.

Re: Moje zmagania ze wzmacniaczami gitarowymi

Post autor: slawekmod » 2019-07-22, 16:00

Kiedyś zamawiałem u kolegi 4Pietro4 ale chyba już nie nawija. Teraz zamawiam już tylko w Edis u p. Ogonowskiego. Z tym że czeka się około miesiąca. Jakość- pierwsza klasa. Nawija jeszcze Toroidy.pl ale chyba tylko toroidalne. Selenoid - u nich nie zamawiałem.
Awatar użytkownika
popik10
Moderator
Posty: 3508
Rejestracja: 2009-12-17, 12:46
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Moje zmagania ze wzmacniaczami gitarowymi

Post autor: popik10 » 2019-07-22, 16:23

Dzięki Sławek. Pozostaje zbierać klamoty 😉
slawekmod
Posty: 116
Rejestracja: 2019-02-28, 18:25
Lokalizacja: Warszawa/Ostrowiec Św.

Re: Moje zmagania ze wzmacniaczami gitarowymi

Post autor: slawekmod » 2019-07-22, 17:22

Pozostaje kwestia układu transformatora. Jak chcec dokładnie takie jak w fenderze (chodzi o układ uzowojeń) to trzeba by takie : 300-270-0-270-300V 100mA co równa się 60W. Do tego żarzenie 6.3V/2.5A. To jedno uzwojenie z odczepem środkowym. Takie mam w SLO 50W Ono nie nadaje się pod typowy układ mostka gretza tylko pod nieco inny- taki sam jak prostownik lampowy tyle że na diodach krzemowch - rys 1b z tego linku http://guitaramplifiers.prv.pl/zasilacz.htm
Jak chcesz zwykły układ mostka to transformator musi mieć anodowe 0-270-300V 200mA oraz 6.3V/2.5A
Awatar użytkownika
popik10
Moderator
Posty: 3508
Rejestracja: 2009-12-17, 12:46
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Moje zmagania ze wzmacniaczami gitarowymi

Post autor: popik10 » 2019-07-22, 17:50

Które rozwiązanie jest lepsze?
Albo inaczej, jakie są za i przeciw?
slawekmod
Posty: 116
Rejestracja: 2019-02-28, 18:25
Lokalizacja: Warszawa/Ostrowiec Św.

Re: Moje zmagania ze wzmacniaczami gitarowymi

Post autor: slawekmod » 2019-07-22, 18:21

Z mojego punktu widzenia ( praktycznego) nie ma żadnych różnic.
Awatar użytkownika
popik10
Moderator
Posty: 3508
Rejestracja: 2009-12-17, 12:46
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Moje zmagania ze wzmacniaczami gitarowymi

Post autor: popik10 » 2019-07-22, 21:55

No ok, to w takim razie jak w oryginalne. Skoro taki powstał projekt. To tego się trzymajmy 😉
slawekmod
Posty: 116
Rejestracja: 2019-02-28, 18:25
Lokalizacja: Warszawa/Ostrowiec Św.

Re: Moje zmagania ze wzmacniaczami gitarowymi

Post autor: slawekmod » 2019-08-08, 09:13

Przesłałem Ci rozmieszczenie elementów w PDF na mial. Jezeli chcesz żeby zasilacz nie był za sztywny to możesz zostawić dwa z czterech kondensatorów zaraz po diodach oraz zmienić dwa kondensatory na wyjścu z 220uF na 100uF. Może pojawić sie brum ale nie powinien. Mozesz również zmienić punkt przyłączenia odczepu transformatora głośnikowego za rezystor 5W. Spowoduje to większy spadek napięcia. Wymiana rezystora na 220omów przy takim podłączeniu spowoduje większy spadek napięcia przy większej głośności. Napięcie będzie przysiadało więcej przy większym poborze prądu. Czyli jest na czym eksperymentować.
Pamietaj o bezpieczeństwie ( pwnie wiesz o nim ale warto przypomnieć) Kondensatory po wyłączeniu zasilania rozładowują sie przez rezystory 220k, trwa to około 2 minut. Trzeba zmerzyć woltomierzem. Dotknięcie wyprowadzeń naładowanych kondensatorów moze być tragiczne w skutkach.
slawekmod
Posty: 116
Rejestracja: 2019-02-28, 18:25
Lokalizacja: Warszawa/Ostrowiec Św.

Re: Moje zmagania ze wzmacniaczami gitarowymi

Post autor: slawekmod » 2019-08-21, 20:30

Wracając do SLo 84. Uruchomione. Było trochę problemów z przeciążeniem lamp ale dobrałem wartosci elementów w zasilaczu i teraz jest ok. Moc maksymalna na Overdrive to 18.5W na 6P14P. Na polskich EL84 jest to około 15.5W. Nie ma mowy żeby w pokoju w wieżowcu rozkręcić wzmacniacz na full. Jest piekielnie głośny....
Załączniki
sol84 23.jpg
soldd.jpg
Awatar użytkownika
popik10
Moderator
Posty: 3508
Rejestracja: 2009-12-17, 12:46
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Moje zmagania ze wzmacniaczami gitarowymi

Post autor: popik10 » 2019-08-21, 21:26

Ale i ładny😁
Jest bogactwo gałek 😉
slawekmod
Posty: 116
Rejestracja: 2019-02-28, 18:25
Lokalizacja: Warszawa/Ostrowiec Św.

Re: Moje zmagania ze wzmacniaczami gitarowymi

Post autor: slawekmod » 2019-08-21, 21:54

Jak się uda to dopiero będzie ładny :D Było trochę walki z zasilaczem bo miałem za wysokie anodowe ale ogarnąłem temat. W sumie to anodowe by uszło ale przeciążałem siatki drugie i musiałem zjechać z anodowym z 343V na 320V i jest dobrze.
poco
Moderator
Posty: 4001
Rejestracja: 2010-12-06, 14:36
Lokalizacja: Blok Dobryszyce

Re: Moje zmagania ze wzmacniaczami gitarowymi

Post autor: poco » 2019-08-22, 09:52

Pomijając wszystkie pozytywy tego, co nam pokazujesz, to mnie osobiście bardzo podoba się to wiązanie przewodów zamiast spinać opaskami. Jest to wg mnie bardziej profesjonalne. Reszta - SZACUN !
Pozdrawiam, Ryszard
via vita curva est
slawekmod
Posty: 116
Rejestracja: 2019-02-28, 18:25
Lokalizacja: Warszawa/Ostrowiec Św.

Re: Moje zmagania ze wzmacniaczami gitarowymi

Post autor: slawekmod » 2019-08-22, 21:10

Dzikękuję ale chyba wystawiłeś mi zbyt wysoką ocenę :) Opaski mi nie pasują, robię więc "starą szkołą" Przydał by się inny sznurek ale niech tam będzie już ten.
Dotarła sklejka. Trafiłem na człowieka który docina mi sklejkę na wymiar -niezawodny gość. Ponieważ cięcia są bardzo dobre a wymiar utrzymany to sklejanie i kołkowanie zajęło niecałą godzinę. Wszystko posklejane na Distal. Jutro obróbka zgrubna i gruntowanie żywicą , w sobotę jak się uda wykończenie i oklejanie.
Załączniki
20190822_215509.jpg
ODPOWIEDZ