Moje zmagania ze wzmacniaczami gitarowymi

Wszystko o...

Moderator: poco

popik10

Re: Moje zmagania ze wzmacniaczami gitarowymi

Post autor: popik10 » 2020-04-22, 16:50

Mogę wysłać. Ja już po wstępnych testach. Ale wypowiem się za dzień, dwa jak przysiądę na dłużej.
Awatar użytkownika
slawekmod
Posty: 286
Rejestracja: 2019-02-28, 18:25
Lokalizacja: Warszawa/Ostrowiec Św.

Re: Moje zmagania ze wzmacniaczami gitarowymi

Post autor: slawekmod » 2020-04-23, 21:46

Odpaliłem przed chwilą JTM-a. W środku bałagan, na oscyloskopie nie widać żeby brumił albo coś w tym stylu. Moc bez problemu 17W, potem zaczyna obcinać. Muszę zmienić rezystory na płytce biasu żeby dało się zejść prądem spoczynkowym poniżej 20mA na lampę. Lepiej mieć pełną regulację. Na oscyloskopie widać przebieg dla mocy 15,5W. Jutro ciąg dalszy prób. Dziś już mi się nie chce.
Załączniki
20200423_223232.jpg
20200423_223246.jpg
20200423_223255.jpg
Awatar użytkownika
slawekmod
Posty: 286
Rejestracja: 2019-02-28, 18:25
Lokalizacja: Warszawa/Ostrowiec Św.

Re: Moje zmagania ze wzmacniaczami gitarowymi

Post autor: slawekmod » 2020-04-24, 19:36

Powalczyłem trochę ze wzmacniaczem. Wymieniłem lampy na 6p1p. Po podłączeniu prąd anodowy wynosił 150mA na lampę! Oczywiście zarumieniła się lekko anoda jednej 6p1p. Wyłączyłem, pogłówkowałem no i wszystko jasne :lol: Z podstawki 6P6S styk S1 podłączyłem ... uwaga! - do anody podstawki 6P1P. Naprawiłem pomyłkę i ponowna próba. Wszystko w normie, na 6p1p nie zrobiło to żadnego wrażenia. Moc wyjściowa na 6p1p wynosi lekko ponad 18.4W i dopiero zaczyna się obcinanie.
Musiałem zmienić układ presence ponieważ tak jak to jest w Plexi czy JTM powodowało trzaski podczas regulacji. Kondensator zamiast równolegle do styku potencjometru i masy dałem szeregowo ze ślizgaczem potencjometru umasionego z jednej strony. Teraz działa to świetnie, bez trzasków. Wzmacniacz lekko szumi przy maksymalnym rozkręceniu głośności no ale ten typ tak ma.
Ogólnie fajny rupieć do grania.
Aaa, dodałem potencjometr master volume. Bardzo praktyczna rzecz. Przy rozkręceniu go na maksimum wzmacniacz zachowuje się tak jak by nie go nie było a rolę regulacji głośności przejmują potencjometry za pierwszą lampą. Płytki zdały egzamin i jak będzie zainteresowanie to mogę opublikować prasowanki.
Awatar użytkownika
slawekmod
Posty: 286
Rejestracja: 2019-02-28, 18:25
Lokalizacja: Warszawa/Ostrowiec Św.

Re: Moje zmagania ze wzmacniaczami gitarowymi

Post autor: slawekmod » 2020-04-26, 09:11

Wczoraj nie miałem czasu na zabawę gitarowo wzmacniaczową ale dziś rano zabrałem się za pomiary. Więc jest tak: maksymalna moc przy której wierzchołki sinusa zaczynają być obcinane to 19W. Pomiar wykonany na 6P6S. Prąd spoczynkowy ustawiony na 16mA (22mA na Rk w tym 6.6mA prądu siatki s2) . Ua=345V, Us2=341V, Is2=6.6mA co daje Ps2=2.25W ( katalogowo maksymalna moc s2 dla 6P6S to 2.2W).
Przy 19W prąd anodowy wynosi 55mA więc lampy są przeciążone, jednak tak jest tylko przy mocy maksymalnej i czystym sygnale podawanym z generatora. W rzeczywistości pełna moc będzie wykorzystywana rzadko.
Sposób regulacji presence w jtm czt plexi jakoś kiepsko działa ponieważ, tak jak pisałem wcześniej, podczas regulacji presence słychać charakterystyczne trzaski od ślizgacza potencjometru. Zamiast potencjometru wlutowałem więc rezystor 4.7k a do niego równolegle podłączony jest układ presence składający się szeregowo połączonego potencjometru 5k i kondensatora 100nF. Podobny układ jest w SLO. Efektem takiej zmiany, co było łatwe do przewidzenia, jest brak trzasków podczas regulacji.Poniżej zdjęcie ekranu oscyloskopu z pomiarem mocy 19W na obciążeniu 7.833omów.
Wzmacniacz schodzi dość nisko z pasmem -praktycznie od 90Hz nie ma zniekształceń sinusa przy 19W co wskazuje na to że nie będzie problemu z basem. Chyba jestem zadowolony.

Zostało tylko wymienić rezystor 150omów na 270 w zasilaczu i zamontować gniazda bananowe do pomiaru prądów spoczynkowych. Buda to już robota przy kawie. Tak to wygląda.

Komplet płytek-prasowanek ( na użytek własny z wyłączeniem komercyjnego) w załączniku.
Załączniki
20200426_092958.jpg
20200426_195243.jpg
20200426_195355.jpg
20200426_195419.jpg
płytki jtm.pdf
(282.14 KiB) Pobrany 78 razy
Awatar użytkownika
slawekmod
Posty: 286
Rejestracja: 2019-02-28, 18:25
Lokalizacja: Warszawa/Ostrowiec Św.

Re: Moje zmagania ze wzmacniaczami gitarowymi

Post autor: slawekmod » 2020-04-28, 20:52

Zakończyłem prace elektryczne przy wzmacniaczu. Wymieniłem rezystor 150omów na 330omów w zasilaczu. Napięcie na transformator głośnikowy jest pobierane sprzed tego rezystora. Zamontowałem gniazda pomiaru prądu i to na tyle.
Wzmacniacz godny polecenia, odpala od pierwszego kopa, bez niespodzianek. Płyta PCB spełniła swoje zadanie, nie ma żadnego sprzęgania, pętli mas itp. Zrobiłem dwie zmiany w układzie zasilacza napięcia ujemnego s1. Pierwsza to zamiana rezystora ograniczającego napięcie na płytkę regulacji bias na zworkę ponieważ nie było można uzyskać napięcia ujemnego o odpowiedniej wartości. Druga zmiana to wymiana rezystorów 10k na 22k wpiętych w szereg od strony masy z potencjometrami regulacji bias. Zwiększyło to jeszcze bardziej zakres regulacji napięcia ujemnego siatek s1 lamp mocy. Dla prądu spoczynkowego 16mA ( odjąłem już prąd siatkek s2) napięcie polaryzacji siatek s1 wynosi około -40V.
popik10

Re: Moje zmagania ze wzmacniaczami gitarowymi

Post autor: popik10 » 2020-04-28, 22:01

:lol: ja bardzo poproszę o wszystkie info nt w/w.
Tzn płytki, schemacik i takie tam. Oczywiście jeśli tylko chcesz się podzielić. A Twój wzmacniaczyk coraz bardziej mnie przekonuje :lol:
Awatar użytkownika
slawekmod
Posty: 286
Rejestracja: 2019-02-28, 18:25
Lokalizacja: Warszawa/Ostrowiec Św.

Re: Moje zmagania ze wzmacniaczami gitarowymi

Post autor: slawekmod » 2020-04-29, 06:03

Materiały wrzucę, prasowanki itp. Schematy raczej odręczne.
Awatar użytkownika
slawekmod
Posty: 286
Rejestracja: 2019-02-28, 18:25
Lokalizacja: Warszawa/Ostrowiec Św.

Re: Moje zmagania ze wzmacniaczami gitarowymi

Post autor: slawekmod » 2020-05-02, 10:34

Zamontowałem gniazda pomiaru prądów spoczynkowych. Umieściłem nalepki z informacjami co gdzie i czego robić nie należy ( informacja dla mnie. Za parę lat może być pomocna :lol: )
Tolex na wzmacniacz juz zamówiłem, tym razem będzie ciemno zielony ala mesa.
Załączniki
20200502_111834.jpg
20200502_111910.jpg
20200502_111928.jpg
poco
Moderator
Posty: 4563
Rejestracja: 2010-12-06, 14:36
Lokalizacja: Blok Dobryszyce

Re: Moje zmagania ze wzmacniaczami gitarowymi

Post autor: poco » 2020-05-02, 12:06

No, jestem pod wrażeniem. Mógłbyś uruchomić produkcję seryjną, a zbyt pewnie by się znalazł bez problemu.
Pisze tak o zbycie, bo gdzie i jaki sprzęt uzyska tyle bezstronnych opinii na swój temat? Tu nie ma sr..nia po krzakach!
Szacun Sławku !!!
Pozdrawiam, Ryszard
via vita curva est
Awatar użytkownika
slawekmod
Posty: 286
Rejestracja: 2019-02-28, 18:25
Lokalizacja: Warszawa/Ostrowiec Św.

Re: Moje zmagania ze wzmacniaczami gitarowymi

Post autor: slawekmod » 2020-05-02, 14:22

Dziękuję :-) Niestety, w Polsce to tak nie działa. Gdyby dało się z tego żyć to już dawno rzuciłbym robotę i działałbym na własną rękę.
Awatar użytkownika
slawekmod
Posty: 286
Rejestracja: 2019-02-28, 18:25
Lokalizacja: Warszawa/Ostrowiec Św.

Re: Moje zmagania ze wzmacniaczami gitarowymi

Post autor: slawekmod » 2020-05-02, 21:12

Dziś zrobiłem test umieszczając w końcówce mocy jedną lampę 6p6s i jedną 6p1p.
Dla niewtajemniczonych 6p6s to radziecki odpowiednik 6V6 stosowanej powszechnie w gitarowych wzmacniaczach. 6V6/6P6S ma podstawkę octal a 6p1p to odpowiednik elektryczny 6V6 /6P6S z tym że ma podstawkę noval czyli taką samą jak Ecc83/12AX7. Czyli jak łatwo zauważyć lampy są elektrycznie takie same a różnią się podstawkami. W moim wzmacniaczu zastosowałem podstawki octal i noval i mogę wymieniać lampy jak mi się podoba. A żeby potwierdzić w/w informacje włożyłem do jednego gniazda 6P6S czyli 6V6 a do drugiego 6P1P. Prądy spoczynkowe różniły się tylko o 3mA - wyregulowałem na niemal identyczne. Jak widać z pomiaru oscyloskopem napięcie RMS wynosi 11,7V. To napięcie jest mierzone na obciążeniu 7.833oma co zgodnie ze wzorem Urms*2/7.833 daje około 17,5W.
Dodam tylko tyle że 6P6S niedawno kupowałem w okolicy 25zł/sztuka a 6P1P za 9.50zł co w porównaniu do 6V6 jest kwotą bardzo niską. Pamiętajmy że kiedyś lampy robiło się z naprawdę dobrych materiałów. Większość dzisiejszej produkcji to niestety ułamek tej jakości która była kiedyś.
Załączniki
20200502_190353.jpg
mix 6p6s 6p1p.jpg
Awatar użytkownika
slawekmod
Posty: 286
Rejestracja: 2019-02-28, 18:25
Lokalizacja: Warszawa/Ostrowiec Św.

Re: Moje zmagania ze wzmacniaczami gitarowymi

Post autor: slawekmod » 2020-05-06, 21:09

Dziś odebrałem sklejkę od Piotrka. Wielkie dzięki za pomoc w jej pozyskaniu ! Buda już poklejona, poskręcana i zakołkowana. Do jutra klej się utwardzi i będzie można szlifować.
Awatar użytkownika
slawekmod
Posty: 286
Rejestracja: 2019-02-28, 18:25
Lokalizacja: Warszawa/Ostrowiec Św.

Re: Moje zmagania ze wzmacniaczami gitarowymi

Post autor: slawekmod » 2020-05-07, 19:04

Pokleiłem wczoraj wieczorem budę, dziś oszlifowałem krawędzie, wyciąłem maskownicę frontową. Zakupiłem bizę, szkoda że nie ma beżowej ciemnej. Większość na allegro to te same oferty czyli chińskie bizy w tych samych kolorach.
Pierwszy raz będę robił grill z materiału, może być wesoło...
Załączniki
20200507_195233.jpg
popik10

Re: Moje zmagania ze wzmacniaczami gitarowymi

Post autor: popik10 » 2020-05-07, 21:21

:-) Już mi się bardzo podoba
Dobry ten klej? To nim kleiłeś malucha?
Awatar użytkownika
slawekmod
Posty: 286
Rejestracja: 2019-02-28, 18:25
Lokalizacja: Warszawa/Ostrowiec Św.

Re: Moje zmagania ze wzmacniaczami gitarowymi

Post autor: slawekmod » 2020-05-07, 21:25

Tym klejem jeszcze nie kleiłem. Czytałem że niezły. Ma jak na razie jedną zaletę- można nakładać precyzyjnie pędzlem. Klej w sprayu jaki używałem do malucha jest niezły ale upierdliwy w dozowaniu. Co do SG5 to się okaże czy jeszcze ma jakieś zalety.
ODPOWIEDZ