Przystawka elektromagnetyczna do instrumentu smyczkowego

Pickupy , preampy , lutowanie , schematy

Moderatorzy: popik10, poco

Sangu
Posty: 28
Rejestracja: 2016-08-07, 19:08

Przystawka elektromagnetyczna do instrumentu smyczkowego

Post autor: Sangu » 2017-03-04, 22:48

W temacie przystawek (i elektroniki jako takiej) jestem totalnie zielony więc prosiłbym starszych kolegów o doradzenie. Chciałbym zmontować sobie przystawkę elektromagnetyczną do wiolonczeli. Do tej pory używałem przerobionej metodami DIY przystawki od precision bass (od Merlin pickups) i gdyby nie fakt że nie da się jej dobrze dopasować byłaby dla mnie wystarczająca brzmieniowo. Chciałbym więc zrobić podobną konstrukcję.

W załączniku zamieszczam jak to ma wyglądać (dwie kostki połączyłem w jedną, pomarańczowym oznaczone uzwojenie) i proszę o opinię czy będzie to funkcjonować w takiej formie?
PRZYSTAWKA.png
PRZYSTAWKA.png (9.7 KiB) Przejrzano 1269 razy
1. Czy uzwojenie ułożone pod takim kątem będzie działać tak jak powinno w normalnej przystawce czy wpłynie to jakoś na brzmienie/funkcjonalność?
2. Czy magnesy w jakiś sposób izoluje się od uzwojenia? Mają się stykać z uzwojeniem, czy wręcz przeciwnie?
3. Normalnie masę podpina się chyba pod mostek, pod co powinna być podpięta w wiolonczeli, pod struny?
4. W jaki sposób wykonać ekranowanie takiej przystawki?
Awatar użytkownika
popik10
Moderator
Posty: 3576
Rejestracja: 2009-12-17, 12:46
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Przystawka elektromagnetyczna do instrumentu smyczkowego

Post autor: popik10 » 2017-03-04, 23:35

Oj trudny temat. Kłopotem jest wygięcie w ten sposób cewki.
Jak sobie to wyobrażasz?
poco
Moderator
Posty: 4016
Rejestracja: 2010-12-06, 14:36
Lokalizacja: Blok Dobryszyce

Re: Przystawka elektromagnetyczna do instrumentu smyczkowego

Post autor: poco » 2017-03-05, 09:19

Nie wiem, czy to ma sens, taka zabawa, bo pewnie są gotowe (Vanessa Mae ).
Po looknięciu w net widać, że w większości są to przetworniki piezo, lub mikrofony, bo gdyby to było takie proste, to pewnie dawno by je robiono.
Swojego czasu , przy okazji rozkminiania przetworników rozmawialiśmy o wersjach wielocewkowych - jedna cewka na jedną strunę + magnes.
W latach początków fascynacji gitara elektryczną i brakiem przetworników na rynku PRL próbowaliśmy robić "przystawki" ze słuchawek telefonicznych magnetoelektrycznych - było tego na kilogramy (dwie cewki i magnes "U" + membrana metalowa), ale to było za duże do rozstawu strun. :-D
Spróbuj skontaktować się z naszym kolegą forumowym od przetworników z firmy "hathor".
Pozdrawiam, Ryszard
via vita curva est
Sangu
Posty: 28
Rejestracja: 2016-08-07, 19:08

Re: Przystawka elektromagnetyczna do instrumentu smyczkowego

Post autor: Sangu » 2017-03-05, 10:56

Niestety jakiekolwiek opcje typu piezo lub mikrofony nie zdadzą egzaminu - przystawka ma się sprawdzić w zespole rockowym, z przesterami, na koncertach i próbach w warunkach nie pozwalających na odseparowanie przystawki i instrumentu od dużego natężenia dźwięku (sprzęganie).

Myślę, że nie robi się ich nie dlatego, że jest to trudne (mi przerobienie gotowej przystawki zajeło 1 dzień), tylko dlatego że nie ma zapotrzebowania na rynku (ilu z was zna wiolonczelistów którzy przesterowują swoje instrumenty? :))

Patent generalnie dziala i jest sprawdzony, jedyne czego potrzebuje to wykonanie przystawki która fizycznie będzie pasować do instrumentu, bo teraz z powodzeniem gram na przystawkach od basowej gitary elektrycznej, ale jest to niewygodne.

Rozważam też wersję jeden magnes-jedna struna ale tylko jeśli z jakiś powodów nie zadziała ten patent, który dodałem. W ogóle wersja wielocewkowa ma multum korzyści - do każdej struny można indywidualnie ustawić przystawkę i wyregulować w ten sposób brzmienie poszczególnych strun.

Przystawki tego typu gotowe są do kupienia np.do kontrabasu.
poco
Moderator
Posty: 4016
Rejestracja: 2010-12-06, 14:36
Lokalizacja: Blok Dobryszyce

Re: Przystawka elektromagnetyczna do instrumentu smyczkowego

Post autor: poco » 2017-03-05, 14:31

No, dobra nasza. ;-) :-D
Proponuję Ci taki myk. Rozrysuj sobie w układzie trzech osi taki karkas, jaki potrzebujesz w naturalnej wielkości i ze stosownymi magnesami. Następnie oblicz obwód - długość drutu z uwzględnieniem tego wygięcia; kolejny krok, to wykonanie wg tych wymiarów karkasu prostokątnego dającego się zdemontować w taki sposób, aby można było wyjąć nawiniętą cewkę - musisz przewidzieć na bokach pionowe szczeliny przez które przeciągniesz nici do związania nawiniętej cewki przed jej zdjęciem z karkasu, a nici dlatego, że przy formowaniu cewki uzwojenia będą mogły swobodnie się przemieszczać nie powodując naprężeń zrywających drut nawojowy ( wcześniej przylutuj przewody wyprowadzające z zaznaczeniem p-k i zwiąż je z cewką; tak uformowaną cewkę włożysz/ nałożysz na konstrukcję z zamocowanymi w niej magnesami, uformujesz krzywiznę i stosownie zaizolujesz.
Wykonanie mocowania magnesów, to najprościej jest wziąć stosownej wielkości prostopadły klocek z np. PMMA lub drewna; nawiercić w nim otwory na magnesy; wyciąć/wymodelować docelowy kształt górnej krzywizny, na której będzie się opierać uzwojenie, a dalej kontakt ze strunami poprzez magnesy; wkleisz magnesy uwzględniając krzywiznę strun i wysokość uzwojenia + obudowa. Ta ostatnia , to najprościej do wykonania jest w postaci lutowanej cyną np. z miedzi puszki, którą potem możesz pochromować.
można też zaadaptować typowe obudowy pod single i z nich pokleić obudowę. Możesz też w końcu wszystko wykonać w wersji drewnianej, co moim zdaniem było by najciekawszym rozwiązaniem, a uzwojenie włożył byś do takiego pudełeczka bez problemów. Jaki design !
To co napisałem dotyczy opisu kwestii stricte technicznych, a o pozostałe musisz sam zadbać. :-D
Pozdrawiam, Ryszard
via vita curva est
Sangu
Posty: 28
Rejestracja: 2016-08-07, 19:08

Re: Przystawka elektromagnetyczna do instrumentu smyczkowego

Post autor: Sangu » 2017-03-05, 19:43

Magnesy chcę osadzić w dwóch wygiętych sapelowych płytkach i owijać bezpośrednio na ten element (wiem, że fizyka jest wbrew takiemu rozwiązaniu ale mam patent, jak to zrobić dobrze, jak nie wyjdzie, spróbuje inaczej). Mój problem polega na tym że nigdy nie zajmowałem się elektroniką i stąd moje pytania o podstawowe rzeczy, czyli:
- Czy wygięcie przystawki wpływa na jej brzmienie?
- Czy magnesy muszą być odizolowane od drutu którym nawijam, czy nawijać bezpośrednio na nie?
- Pod co podpiąć masę w wiolonczeli (pod struny?)?
- Jak ekranować taką elektronikę?
- Jeszcze jedna rzeczy która mi przyszła do głowy to jak mają być ustawione magnesy w przystawce? Bo byłem pewny że są ustawione na zmianę (tak jak na rysunku) biegunami, a nie tą samą strona (tak chyba powinno być, żeby przystawka to był humbucker?), teraz zobaczyłem ze w mojej przystawce chyba wszystkie ustawione są tym samym biegunem, więc sam już nie wiem.
Awatar użytkownika
popik10
Moderator
Posty: 3576
Rejestracja: 2009-12-17, 12:46
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Przystawka elektromagnetyczna do instrumentu smyczkowego

Post autor: popik10 » 2017-03-06, 09:40

Zrób najpierw pickup, potem myśl nad połączeniami. Cały czas twierdzę, że polegniesz na cewce. 2 powody. Nie ma opcji nawinięcia po łuku. Dwa, jeśli nawiniesz na płasko i wygniesz możesz pozrywać przewody, w końcu to bardzo cienki drut.
Awatar użytkownika
PiotrCh
Posty: 2860
Rejestracja: 2013-02-12, 00:04
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Przystawka elektromagnetyczna do instrumentu smyczkowego

Post autor: PiotrCh » 2017-03-06, 10:16

Jeśli chcesz się ( w sensie - siebie) uziemić to struny muszą być na potencjale tzw. masy - wówczas dotykając łapkami strun łączysz się z masą i już nie zaśmiecasz sygnału. Najłatwiej zrobić to na strunociągu - tam gdzie struny są zakotwione - wstaw jakiś przewodzący element.

Pikapu nie musisz ekranować, ekranujesz przewód od pikapa do gniazda bo to jest antenka.

Drut nawojowy jest lakierowany - więc jest izolowany między zwojami - inaczej nie zrobiłbyś cewki. Więc od magnesów też będzie izolowany. Teraz w zależności od konstrukcji tego pikapa możesz wstawić coś pomiędzy zwoje a karkas - popatrz jak nawijane są pikapy do gitar.

Nie wiem co rozumiesz przez wygięcie przystawki. Jeśli chcesz wygiąć cewkę nawiniętą na karkas to będzie to co przewidział Piotr - poprzerywasz zwoje i tyle będzie z zabawy. Dlaczego nie chcesz nawijać osobno poszczególnych sekcji (pod każdą ze strun) ?
pozdrowienia
Piotr
poco
Moderator
Posty: 4016
Rejestracja: 2010-12-06, 14:36
Lokalizacja: Blok Dobryszyce

Re: Przystawka elektromagnetyczna do instrumentu smyczkowego

Post autor: poco » 2017-03-06, 13:48

Co do tego pozrywania, to raczej mało prawdopodobne w przypadku wyginania samego uzwojenia, po usunięciu karkasu.
Dlatego napisałem o tym przewiązaniu w połowie cewki na dłuższym boku tylko po to, aby drut uzwojeń mógł się swobodnie przemieszczać wzdłuż cewki i nie rozsypało się samo uzwojenie. Poszczególne zwoje, jeżeli się ich nie usztywni z obu końców zachowują się tak, jak kartki zgiętej książki, talii kart, itp.
Tak nawijano i umieszczano cewki o rezystancji 10k w popularnych przetwornikach z lat 70-tych XXw., gdzie cewka po prostu leżała sobie swobodnie na blaszanej podstawie, a wewnątrz były trzy magnesy alnico , w kształcie prostopadłościanu, które pozycjonowały uzwojenie. :-D
Sam też próbowałem nawijać w tamtym czasie i nie udało mi się zerwać uzwojenia - to był mój elementarz przystawkowy i gitarowy :-D http://retromuzyka.pl/artykuly/gitara-elektryczna/. Owszem , uszkadzało się , ale z innej przyczyny.
Pozdrawiam, Ryszard
via vita curva est
Awatar użytkownika
popik10
Moderator
Posty: 3576
Rejestracja: 2009-12-17, 12:46
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Przystawka elektromagnetyczna do instrumentu smyczkowego

Post autor: popik10 » 2017-03-06, 15:27

Weź pod uwagę że magnesy w tym wypadku powinny być ułożone promieniście.
Wtedy i zwoje cewki powinny (chyba) tak wyglądać.
Awatar użytkownika
PiotrCh
Posty: 2860
Rejestracja: 2013-02-12, 00:04
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Przystawka elektromagnetyczna do instrumentu smyczkowego

Post autor: PiotrCh » 2017-03-06, 20:13

Wyginanie samej cewki? Moja wyobraźnia ma jednak swoje granice:) Nie rozumiem jak można wyginać cewkę nie ważne czy razem z karkasem czy bez - nie potrafię sobie tego wyobrazić. Nie mówimy o namotaniu druta tylko o precyzyjnym nawinięciu uzwojenia. Owszem kupowało się żyłkę namotaną w powietrzu jak precelek i przewiązaną w kilku punktach opaskami... ale tu mowa o trochę cieńszym druciku i o większej liczbie zwojów...wymiękam :)

Po co w ogóle cokolwiek wyginać? Nie można samych magnesów wysunąć poza karkas na odpowiednią wysokość (środkowe wyżej, skrajne niżej) a cewkę nawinąć po ludzku? A jak już się uprzeć to w przypadku 4 (słownie czterech) strun mamy dwie pary, każda tworzy kierunek prosty (geometrycznie) więc wystarczą dwie sekcje załamane na środku (taki daszek z załomem pomiędzy wewnętrznymi strunami). Po co kombinować z łukiem skoro w przypadku 4 punktów mowa o łuku to jakiś żart. Albo 4 sekcje (pod każdą strunę) albo dwie sekcje, każda obsługuje dwie sąsiadujące struny.

Sangu - proszę napisz krok po kroku co zamierzasz zrobić bo to wszystko zmierza do jakiegoś dziwacznego opisu niestworzonych historii. Elektryczny aspekt wydaje się tu być jakimś nieistotnym detalem w porównaniu z mechanicznym :D

Dobra, może trochę przesadzam, każdemu wolno snuć wizje:) Ale właśnie wróciłem z ciężkiej orki na ugorze...
pozdrowienia
Piotr
Sangu
Posty: 28
Rejestracja: 2016-08-07, 19:08

Re: Przystawka elektromagnetyczna do instrumentu smyczkowego

Post autor: Sangu » 2017-03-06, 22:27

Paradoksalnie to właśnie mechaniczny/konstrukcyjny aspekt mam opracowany z 99% prawdopodobieństwem że wyjdzie tak jak chcę :)

Cieżko mi wam wytłumaczyć jak chcę to zrobić ale uwierzcie mi ze rozumiem jakie są wasze wątpliwości i wiem jak sobie z tym poradzić. Jedyne czego potrzebuje to porady odnośnie działania od strony elektroniki.

Nie mam opcji wykonania tego w formie dwóch cewek, (gryf jest półkolisty i jest za mało miejsca na dopasowanie tam prostej linii, i tak przystawka łukowa będzie na styk), wyjściem byłoby nawijanie na każdy magnes osobno, ale chcę tego póki co uniknąć, będzie to bardzo upierdliwe w montażu na gryfie.

Jeśli chodzi o uziemienie to tak właśnie robiłem do tej pory, ale problem jest taki że smyczek nie przewodzi i jest problem z graniem np na pustych strunach.

Czyli rozumiem kabelek owinąć aluminium i podpiąć to pod masę?
Awatar użytkownika
PiotrCh
Posty: 2860
Rejestracja: 2013-02-12, 00:04
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Przystawka elektromagnetyczna do instrumentu smyczkowego

Post autor: PiotrCh » 2017-03-06, 22:37

Czyli rozumiem kabelek owinąć aluminium i podpiąć to pod masę?
Nie. Kupić przewód dwużyłowy w ekranie (oplot+folia alu lub coś w ten deseń).

Dalej nie rozumiem co ma kształt gryfu z kształtem cewki. Jeśli montujesz pikap do zakrzywionej powierzchni - to taką wykonujesz podstawę pikapa i to wszystko. Natomiast to co masz nad pikapem to Twoim zdaniem jest łuk, a moim dwa odcinki proste więc narzuca się konstrukcja dwu sekcyjna - nad każdą po dwie struny. No ale ok - zdradzisz swój plan na wygięcie pikapa w łuk?

Jak chcesz się umasowić to musisz dotykać skórą masy pikapa. Znajdź miejsce gdzie jest stały kontakt instrumentu z dłonią.
pozdrowienia
Piotr
Awatar użytkownika
popik10
Moderator
Posty: 3576
Rejestracja: 2009-12-17, 12:46
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Przystawka elektromagnetyczna do instrumentu smyczkowego

Post autor: popik10 » 2017-03-07, 08:25

Jeśli chodzi o uziemienie to tak właśnie robiłem do tej pory, ale problem jest taki że smyczek nie przewodzi i jest problem z graniem np na pustych strunach
To akurat jest proste.
W strunociągu struny dotykają wspólnej blaszki do której podpięta jest masa.
Stary archtopowy patent.
Awatar użytkownika
Andrzej
Posty: 503
Rejestracja: 2011-01-02, 21:00
Lokalizacja: Koszalin

Re: Przystawka elektromagnetyczna do instrumentu smyczkowego

Post autor: Andrzej » 2017-03-07, 08:55

Może takie coś ? jak by zrobić taki przetwornik aktywny to chyba nie trzba uziemiać strun ?
https://www.youtube.com/watch?v=6jUMHWWzx4I

Obrazek
ODPOWIEDZ