kostka chorus

Pickupy , preampy , lutowanie , schematy

Moderator: poco

Awatar użytkownika
jakze
Posty: 147
Rejestracja: 2020-06-21, 15:02

Re: kostka chorus

Post autor: jakze » 2020-12-03, 00:46

Mam kilku kolegów którzy są zawodowymi, wykształconymi muzykami i z pierwszej ręki wiem, że jest bardzo źle w tej branży. Poupadały kluby muzyczne, niż demograficzny (muzykę zawsze nakręcali ludzie młodzi) przekłada się na frekwencję na koncertach ...a stream typu spotify to jakaś kpina https://natemat.pl/262947,ile-zarabiaja ... pieniadze#.
Obserwuję sobie na facebooku grupę "Ruchanie muzyków "Za piwo" która daje tragiczny obraz branży.
poco
Moderator
Posty: 4498
Rejestracja: 2010-12-06, 14:36
Lokalizacja: Blok Dobryszyce

Re: kostka chorus

Post autor: poco » 2020-12-03, 02:59

Ja bym tu nie tragizował. MUZYKA , zawsze się obroni, w przeciwieństwie do muzyki. Jest zawsze tak, że z dobrymi muzykami nie ma problemu. Problem zaczyna się , kiedy zaczynają się targi o kasę za występy, zwłaszcza tych niszowych. Będąc przez 4 lata w Irlandii i pracując dorywczo w pubie miałem możliwość obserwowania , jak to u nich jest z kapelami - już to onegdaj opisywałem , ale powtórzę. Kapele, poza tymi z półki międzynarodowej np. U2, czyli z rynku wewnętrznego produkują się w pubach w weekendy na zasadach prostych. Menago jeździ po kraju, województwie i dogaduje w pubach terminy występów, dostarcza plakaty, a w dniu występu przywozi bilety i albo sam sprzedaje , albo właściciel pubu daje swój personel. Zarobią tyle, ilu ludzi przyjdzie na ich występ. kupi ich płytę. Właściciel pubu nic im nie płaci , a jedynie udostępnia salę, media i zwyczajowo ileś tam piwa ( nigdy nie pytałem o ten temat). Występ z tańcami publiki zaczyna się ok. godz. 22 i trwa bez przerwy ok. 2,5 godz. Kończy się występ, wszyscy odśpiewują hymn i kończy się działalność pubu. Po hymnie trunków nie kupisz za chińskiego boga! Reasumując. Lokalni wykonawcy nie mają szans na dużą scenę, poza pubami, bo występ , to inwestycja, na którą trzeba wyłożyć kasę . Dużą kasę i to z własnej kieszeni. W pubach, tych bez sali tanecznej występują też pojedynczy muzycy - wokaliści z akompaniamentem gitary (jak się rozliczają , nie wiem), instrumentaliści w grupach kilkuosobowych zbierający się ad hoc, grający dla samej przyjemności. Żeby zabłysnąć, to trzeba mieć duuużo szczęścia i mieć talent. Jak jest u nas, to wiadomo.
Pozdrawiam, Ryszard
via vita curva est
Awatar użytkownika
Waldzither9
Posty: 1088
Rejestracja: 2018-04-18, 23:05

Re: kostka chorus

Post autor: Waldzither9 » 2020-12-03, 05:00

Co do naszych kapel bardziej tutejszych zawsze się zastanawiałem czy Oddział zamknięty w "ten wasz świat" używał efektów i dlaczego takich a nie innych? Jest też wersja utworu accoustic ale brzmi inaczej.
Współczesne granie często ma coś więcej z medytacji i terapii zajęciowej niż z showbusinessu.
Ostatnio zmieniony 2020-12-03, 08:46 przez Waldzither9, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrawiam Andrzej
Awatar użytkownika
PiotrCh
Posty: 4109
Rejestracja: 2013-02-12, 00:04
Lokalizacja: Gdańsk

Re: kostka chorus

Post autor: PiotrCh » 2020-12-03, 08:06

jakze pisze:
2020-12-03, 00:46
Obserwuję sobie na facebooku grupę "Ruchanie muzyków "Za piwo" która daje tragiczny obraz branży.
No bo patrzysz na tych co mają gorzej. Za nimi są ci co mają lepiej. A kiedyś było inaczej? Ten świat jest tak poukładany od początku. Garstka ciemięży większość, nigdy nie było inaczej. Ty mówisz, że nigdy nie było aż tak źle i ok. Ja z tym nie chcę dyskutować. Dobrze to jest jak się jest młodym bo wtedy walczy się z syfem, którego się nie widzi i nie rozumie. Potem się tego doświadcza, ale człowiek też krzepnie i mu to obojętnieje. Jak sobie czytam różne wywiady z muzykami i jak opowiadają jak to kiedyś byli (muzycy) upokarzani przez górę to raczej wychodzi na to, że dziś jest lepiej, normalniej. Wszystko zależy od punktu widzenia/siedzenia. A tym co ma się kasa zgadzać to jestem pewien, że się zgadza.
pozdrowienia
Piotr
Awatar użytkownika
molu
Posty: 1418
Rejestracja: 2012-02-21, 14:42
Lokalizacja: Kraków

Re: kostka chorus

Post autor: molu » 2020-12-03, 13:52

a zaczęło się tak niewinnie.. chorus.. niegrzeczny... mikokłaj...
Awatar użytkownika
PiotrCh
Posty: 4109
Rejestracja: 2013-02-12, 00:04
Lokalizacja: Gdańsk

Re: kostka chorus

Post autor: PiotrCh » 2020-12-03, 14:08

No właśnie. Wracając do chorusa - jest na prawdę świetny:) W środku ładnie wykonany. Jedyne co zmieniłem w nim to wstawiłem sensowne gniazdo na zasilanie, a nie te minijacki. Wymienię jeszcze potencjometry na lepsze i efekt zawodowy. Molu pamiętasz te KOD?
pozdrowienia
Piotr
Awatar użytkownika
jakze
Posty: 147
Rejestracja: 2020-06-21, 15:02

Re: kostka chorus

Post autor: jakze » 2020-12-03, 14:53

Ta firma która produkowała te efekty kod, zaczęła to robić jeszcze za komuny czy w latach dziewięćdziesiątych?
Awatar użytkownika
PiotrCh
Posty: 4109
Rejestracja: 2013-02-12, 00:04
Lokalizacja: Gdańsk

Re: kostka chorus

Post autor: PiotrCh » 2020-12-03, 15:01

W latach 80' więc jeszcze jedną nogą tam jedną tu.
pozdrowienia
Piotr
Awatar użytkownika
jakze
Posty: 147
Rejestracja: 2020-06-21, 15:02

Re: kostka chorus

Post autor: jakze » 2020-12-03, 15:24

PiotrCh pisze:
2020-12-03, 15:01
W latach 80' więc jeszcze jedną nogą tam jedną tu.
To zuchy, musieli tego robić ogromne ilości, bo na rynku były pustki. Szkoda, że nie udało im się tego utrzymać i rozwinąć.
Awatar użytkownika
PiotrCh
Posty: 4109
Rejestracja: 2013-02-12, 00:04
Lokalizacja: Gdańsk

Re: kostka chorus

Post autor: PiotrCh » 2020-12-03, 15:37

W tamtym czasie mieliśmy na prawdę bardzo dobrych inżynierów. To kadra zarządzająca i rządzący nie zdali egzaminu.
pozdrowienia
Piotr
Awatar użytkownika
molu
Posty: 1418
Rejestracja: 2012-02-21, 14:42
Lokalizacja: Kraków

Re: kostka chorus

Post autor: molu » 2020-12-03, 16:46

Pewnie, że pamiętam KODy. Nawet coś miałem.
poco
Moderator
Posty: 4498
Rejestracja: 2010-12-06, 14:36
Lokalizacja: Blok Dobryszyce

Re: kostka chorus

Post autor: poco » 2020-12-03, 17:11

Ja mam flanger i metal max. Dają spoko radę bossom i innym. Ale powiem Wam (napiszę :-D ), że jednak wolę dźwięki czyste, a przynajmniej niewiele zmienione, bo wtedy nie da się ukryć/zamaskować wszelkich niedoróbek, braków technicznych , itd. Te wszelkie "poprawiacze " są fajne, ale do nich trzeba artysty,wizjonera, albowiem, jak udziwniacz zaczyna robotę, to niestety tak najczęściej pasuje, jak bat do doopy. I tu kłania się rola dźwiękowca, który ogarnia całość i potrafi do utworu dopasować efekty.
Pozdrawiam, Ryszard
via vita curva est
ODPOWIEDZ