Mojej mandoliny renowacja

Dyskusje na temat instrumentów nie mieszczących się w innych kategoriach.

Moderatorzy: popik10, poco

Awatar użytkownika
Waldzither9
Posty: 859
Rejestracja: 2018-04-18, 23:05

Re: Mojej mandoliny renowacja

Post autor: Waldzither9 » 2020-10-14, 16:39

Co do instrumentu który naprawiasz, to zły dźwięk jaki miał ,prawdopodobnie wynikał z tego że mostek nie był z litej kości i belki "ząb czasu" naruszył czyli wilgoć pozbawiła parametrów.
##############################
Ja jestem fanem instrumentów z lat 1920-1930 gitar, mandol, cytr leśnych, mandriol, banjo mandolinowych, skrzypiec etc
Były często dobrze zrobione i topy mają przeważnie dobry dźwięk, niestety klucze z reguły są do wymiany, progi też, często belki, a plecy tradycyjnie trzeba odchudzać, zaś podstrunnice rózne się trafiają.Skrzypce to osobny temat. Najtrudniejsze w renowacji są mandoliny bowlback'i (Bauchmandoline) bo nie ma jak tego pewnie chwycić i kąty są nietypowe, a całość giętka, trzeba umieć sobie w głowie kąty poukładać (jak w bilardzie) nie jestem w tym dobry. Lepsze choć też wymagające inwencji sa instrumenty z też ale mniej zaokrąglonymi plecami wykonanymi z lamelek czyli pasków drewna. Ostatnio na ejbaju jest taka jedna ciekawa sztuka której nie mam zamiaru kupić ale chętnie podglądam, do grania akordami by się nie nadawała bo za duży opór, ale solówki pewnie daje fajne, takie 12 strun generalnie daje więcej możliwości co do przestrojenia i itp
https://www.ebay.de/itm/alte-antike-Man ... SwIZZfgdeb
ale bywają i jeszcze większe ciekawostki, które nie wiem nawet jak obsługiwać główkę ma jak lutnie, może to mini gitarolutnia ?
https://www.ebay.de/itm/alte-antike-Man ... SwXjFfgdgT
Pozdrawiam Andrzej
ODPOWIEDZ