Ceny gitar klasycznych

Moderatorzy: popik10, poco

Awatar użytkownika
PiotrCh
Posty: 3209
Rejestracja: 2013-02-12, 00:04
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Ceny gitar klasycznych

Post autor: PiotrCh » 2017-01-10, 19:44

Pośmialiśmy się i dobrze.

Marketing jest ważny zwłaszcza jak sprzedajesz nieświeże kurczaki, świeże się same sprzedadzą;)

A na poważnie - oczywiście Jacek ma rację - nic tak nie reklamuje gitary jak znany muzyk na salonach. Czyli zdolny lutnik musi umieć się sprzedać, wbić w środowisko, inaczej będzie tylko robił świetne instrumenty, które się nie równają do salonowych z jednej jedynej przyczyny - nie grają na salonach.

Jacku - wiesz, że założyciel tego wątku jest świetnym i cenionym lutnikiem? Że robi gitary również o klasycznym żebrowaniu oraz, że te instrumenty brzmią i muzycy je rekomendują? Fakt, że w Polsce mało jest lutników od gitary klasycznej, ale są. Mamy tez szkoły muzyczne, nauczycieli i uczniów, potem studentów, dobrze by było, gdyby polscy muzycy w pierwszej kolejności korzystali z naszego rynku. Ostatnio czytałem wypowiedź jakiegoś absolwenta gitary, który wypowiadał się na forum, że gitara pana Biłana to dobra jest dla uczniów, a na koncerty to nie - jako argument podał niewygodny gruby gryf. grrrrr tak jakby nie można było z lutnikiem dogadać się co do profilu gryfu. Ale opinie idą dalej i dalej, a kończy się na tym, że tylko zachodni lutnicy to potrafią zrobić dobry instrument. Ja tego nie rozumiem.
pozdrowienia
Piotr
Awatar użytkownika
Jacek A. R.
Posty: 325
Rejestracja: 2015-10-17, 08:34
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Ceny gitar klasycznych

Post autor: Jacek A. R. » 2017-01-10, 21:04

Tak, Piotrze, zanim się zalogowałem na tym Forum starannie przeczytalem znaczną liczbę wpisów (chyba wszystkie traktujące o gitarach klasycznych; czytam bardzo szybko), a że poważnie zainteresował mnie swymi wpisami Założyciel tego wątku, to znalazłem w internecie (niestety nie jestem już tak mobilny, jak kiedyś) sporo opisów i opinii na temat Jego gitar. Tylko się cieszyć ! Trzymam palce za Jego dalszy rozwój, zastanawiam się, jakby Mu zorganizować np. stypendium (Iniestety nie jestem już aktywny publicznie i nie znam obecnego Ministerstwa od czasu kiedy zmieniło nazwę dodając sobie "dziedzictwo"...) tu dygresja: mamy w Polsce piękne tradycje lutnictwa gitarowego z XIX wieku, wspomina o tym (już o tym pisałem) p. Halina Goldberg w swej książce: Music in Chopin's Warsaw, New York, Oxford University Press, 2008, wymieniając nazwiska jak: Jan Baranowski, Antoni Wejnert, Henryk Rudert.

Myślał bym o stypendium na udział w którychś z poważniejszych warsztatów czy to w Austrii u p. Tobiasa Braun, czy daj Boże w Hiszpanii - nie wiem, czy wiekowy Jose Romanillos nadal organizuje warsztaty ale pewno coś dobrego dzieje się w "ośrodku" w Granadzie. No i mamy liczne a znakomite formy ( w tym krótkie) edukacyjne) na Wyspach - James Lister, wielu innych.

Wiem, iż dziś w kraju chyba (?) nie ma w filharmoniach koncertów gitary klasycznej...gdzie te czasy, kiedy w Filharmonii Warszawskiej koncertował Maestro Narciso Yepes...ALE: niesłychanym wysiłkiem Organizatorów mamy poważne wydarzenia, jak:

organizowana w Poznaniu (Maestro Łukasz Kuropaczewski) koncerty w ramach wydarzenia p.t. Akademia Gitary
a we Wrocławiu i w Krzyżowej działa niezmordowanie Mestro Krzysztof Pełech.
Podejrzewam że na Śląsku też mają miejsce jakieś ważne wydarzenia publiczne...pewno działa Maestro Marcin Dylla & Co :)

W Krzyżowej pokazywał się ze swymi instrumentami wspominany przeze mnie Maestro Stanisław Partyka. Jest znakomitą tradycją, iż przy okazjji wszelkich wydarzeń publicznych aspirujący lutnicy prezentują choćby nieformalnie swoje instrumenty. Jestem (byłem) w sporadycznym acz serdecznym kontakcie z niektórymi studentami Akademii Muzycznej w Bydgoszczy gdzie się na starość przeniosłem, a gdzie niestrudzony prof. Krzysztof Pełech dojeżdżając prowadzi klasę gitary klasycznej. Kilka lat temu - a i dziś - wielu studentów - bardzo fajnie grających - odczuwało brak lepszych gitar. I w takich też miejscach jest "miejsce do popisu" dla naszych aspirujących lutników. Po prostu trzeba się dać poznać najlepiej w kręgach nie tyle "biznesowych" a kręgach muzyków grających na różnym poziomie boć to oni są potencjalnymi odbiorcami. Czyli na takich, jak wymienione wydarzeniach.

Sporo czytałem o instrumentach pp. Biłana i Łozaka, samemu grałem testowo na kilku gitarach p. Jerzego Wysockiego. Nie spotkałem się z uwagami na temat grubośći gryfu (to jest oczywiście do dogadania - ale trzeba znać - mieć uświadomione własne preferencje - jakie mają być wymiary - np. szerokość gryfu przy główce czyli długość górnego elementu z kości (ang. nut), jakie dystanse pomiędzy strunami (to ważne - spotykamy znaczny rozrzut - 40 do 45 mm) o długości menzury nie wspominając, jaka ma być akcja strun (wiem, przyjmuje się 4 mm. na basach a 3 mm. na wiolinach mierzone na XII progu, ale niedawno zapoznałem się z nową gitarą zbudowaną przez p. Kathrine Huser (z tych Hauserów) o akcji strun ma XII progu 3.4/2.8 mm) czy profil ma być podobny do litery D czy C czy mieć z tyłu przepłaszczenie, etc) zanotowałem tylko uwagi dotyczące różnych charakterystyk dźwiękowych i ich niekiedy "nierówności". Niemniej z tego co czytałem i odsłuchałem kiedyś wnoszę iż są to na pewno lepsze instrumenty niż wiele zalewających nas produktów fabrycznych. Wniosek: znani mi studenci gitary nie mieli w ramach studiów podawanej wiedzy o instrumentach, ich konstrukcji i wpływie tejże na grywalność oraz na charakterystykę dźwiękową - i sami mi to w prywatnych rozmowach potwierdzali. Odnoszę czasem wrażenie iż, być może, dotyczy to także niektórych lutników.

Nie wiem dokładnie jak wygląda u nas kwestia edukacji lutniczej, obawiam się iż nie różni się specjalnie od wielu innych dziedzin edukacji z podobnych dziedzin rękodzieła artystycznego czy sztuki użytkowej. Czyli nie jest najlepiej. Mimo poszukiwań nie spotkałem wybitniejszej literatury polskojęzycznej, jedyna którą znam jako powszechnie polecaną jako dobra jest po angielsku i m.inn. stąd moje namawiania na opanowanie tego międzynarodowego od dawna języka. No i: uczestnictwo w forach jak Forum międzynarodowe prof. Delcampa, wiele się tam wciąż uczę.

Jesteś, Piotrze, Osobą energiczną i jak sądzę dobrze zorganizowaną. I tak znakomicie rozumiem, że nie rozumiesz jak taka sytuacja jaka jest nadal u nas jest możliwa. Też kiedyś tego nie rozumiałem...

Kończę powtórzeniem dawnego pomysłu: przy okazji np. Akademii Gitary odbywają się najróżniejsze tzw. warsztaty. Myślę iż czas aby grupa Osób poważnie zainteresowanych podała pomysł zorganizowania warsztatów lutniczych. Na warsztaty muzyczne w Polsce są zpraszani muzycy z całego świata. Chyba czas, aby zaprosić lutnika.
- im więcej wolno -
- tym mniej wypada.
Awatar użytkownika
PiotrCh
Posty: 3209
Rejestracja: 2013-02-12, 00:04
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Ceny gitar klasycznych

Post autor: PiotrCh » 2017-01-10, 22:43

No i teraz Jacku zawiało optymizmem:) Ja bardzo bym chciał, żeby polscy gitarzyści mieli na miejscu rodzime gitary, na których graliby bez kompleksów i smutku, że zabrakło im drugiego tyle i to w obcej walucie. Polskie realia są jaki są i każdy z nas od czasu do czasu łapie zniechęcenie - ale czy gdzie indziej jest lepiej? ;) Wszędzie są problemy, po prostu inne. W Hiszpanii może więcej lutników, ale w Polsce dziewczyny ładniejsze;)
pozdrawiam serdecznie i cieszę się, że dzielisz się swoją wiedzą z nami.
pozdrowienia
Piotr
Awatar użytkownika
Jacek A. R.
Posty: 325
Rejestracja: 2015-10-17, 08:34
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Ceny gitar klasycznych

Post autor: Jacek A. R. » 2017-01-10, 23:17

Dzięki, Piotrze, za miłe słowa. Pozwól wszakże na male wyjaśnienie: otóż wszystkie moje wypowiedzi miały na celu uzmysłowienie nam wątpliwość utrwalonego stereotypu iż na tzw. zachodzie jest generalnie drożej. Za ok. 1 tysiąc zł. czyli ok. $ 300 rzeczywiście trudno kupić coś innego niż Yamaha C 40. Ale niech mi będzie wolno powtórzyć:
Paco Castillo 205 - u nas: ok. 6 tys. zł., czyli ok. $ 1500. A i w kosztownej Wlk. Brytanii i w Hiszpanii - ok. 800 Euro (w Kent guitars - funtów). Za ok. 8000 zl (ca. 2000 Euro) wybór jest już sporyi co prawda używanych gitar ale autorstwa znakomitych lutników. Popatrzmy na odpowiedni dział Forum prof. Delcampa. Za równowartość liczoną w Euro kilkunastu tysięcy złotych czyli ceny gitary kogoś z naszych lutników mamy wybór taki, jak to dla przykładu podałem kilka wpisów temu podając link do Kent Guitars.

Oczywiste iż najlepiej abyśmy mieli dobrej klasy instrumenty naszych polskich Kolegów i Przyjaciół. Ale - poza trudnościami obiektywnymi jak nie taki łatwy dostęp do dobrego materiału - jak ich przekonać aby zechcieli poszerzać swą wiedzę i doświadczenie ? wiem z wpisów Autora tego wątku iż zadał sobie trud nauczenia się o różnych typach konstrukcji i ich wpływu na dźwięk. I to znakomicie owocuje. Jestem w póki co tylko telefonicznym i emailowym przyjacielskim kontakcie z @Orfeo który ujął mnie za serce swym podejściem do spraw nabierania i spożytkowywania wiedzy, z radością rozmawiam z Nim o najróżniejszych typach konstrukcji, o najnowszych publikacjach, a kiedy będzie to możliwe wybieram się do Niego a daj Boże po tym, jak się poznamy bliżej, pogramy sobie, poznamy nasze preferencje muzyczne, uwarunkowania, etc., wpiszę się jako klient na Jego listę oczekujących, bowiem moje obecne gitary są dla mnie bardzo fajne, ale mimo całej wiedzy a i licznych przyjaźni i znajomości zagranicznych w tym w Hiszpanii naprawdę chciałbym móc przedstawić Przyjaciołom ze świata instrument naszego mistrza godny bycia kontynuatorem gitar, na których grali koledzy Fryderyka Chopina - a grywali nie tylko na instrumentach Panormo czy Lacote...

Pomyślcie, proszę (przepraszam że już siebie nie zgłaszam, ale nie mam już sił ni energii) o zorganizowaniu jeśli nie od razu warsztau, to może jakiegoś spotkania ? wiem że tu w Bydgoszczy p. Tomasz Madej i pracujący z Nim p. Bartek są "pozytywnie uczuleni" na sprawy kultury; gitarami się niby nie zajmują ale to Oni odratowali jedną z moich obecnych gitar, m. inn. podklejając fachowo od spodu stosując odpowiednie elementy z drewna pęknięcie w płycie głównej; a może by pozwolili na niewielkie spotkanie w Salonie firmy Polskie Lutnictwo ?. Powtarzam też pomysł zorganizowania czegoś "podwiązanego" do wymienianych w moim poprzednim wpisie ogólnopolskich wydarzeń gitarowych. I koniecznie aspirujący, nieznani jeszcze lutnicy winni się na takich imprezach pokazywać.
- im więcej wolno -
- tym mniej wypada.
Awatar użytkownika
PiotrCh
Posty: 3209
Rejestracja: 2013-02-12, 00:04
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Ceny gitar klasycznych

Post autor: PiotrCh » 2017-01-11, 00:30

Jacku - dbając o nasz rynek zachęcajmy do naszych rodzimych pracowni.
Mój przyjaciel muzyk, absolwent Akademii Muzycznej w Gdańsku grał na gitarach panów Biłana i Teryksa i obie wg niego brzmią świetnie. Nie potrafił wypowiedzieć się, która brzmiała lepiej, obie inaczej ale wątek cenowy jest silną presją i nie każdy sobie z nią radzi. Ciężko jest odfiltrować markę i cenę od brzmienia. Opowiadał mi jak jego kolega, który był właścicielem gitary p. Teryksa traktował ją jak święte jabłka i nie dawał kolegom niemalże popatrzeć - to jest wpływ ceny i mało odpornego młodego umysłu;)

Jestem przekonany, że w dobie internetu możemy z Polski zamówić dowolnej jakości materiał na instrument. Mamy też dostęp do świetnego świerku z Polski czy Słowacji, mamy wiedzę, są lutnicy mistrzowie i będą kolejni i kolejni - będzie dobrze:)
pozdrowienia
Piotr
Sokol
Posty: 2
Rejestracja: 2019-11-18, 11:48

Re: Ceny gitar klasycznych

Post autor: Sokol » 2019-11-18, 12:00

czy do 1000 zł dla dziecka da radę kupić nową dobrą gitarę klasyczną, taka odpowiednią do edukacji klasycznej ?
Awatar użytkownika
Mirek Sadowski
Posty: 197
Rejestracja: 2019-08-05, 13:51
Lokalizacja: Brzeg

Re: Ceny gitar klasycznych

Post autor: Mirek Sadowski » 2019-11-18, 12:44

PiotrCh pisze:
2017-01-11, 00:30
Mamy też dostęp do świetnego świerku z Polski czy Słowacji
Czy to są Piotrze jakieś tajne kontakty, czy ja mógłbym też mieć dostęp ? :)
pozdrawiam Mirek
kostek
Posty: 3
Rejestracja: 2018-10-16, 13:51

Re: Ceny gitar klasycznych

Post autor: kostek » 2019-11-20, 11:31

Sokol pisze:
2019-11-18, 12:00
czy do 1000 zł dla dziecka da radę kupić nową dobrą gitarę klasyczną, taka odpowiednią do edukacji klasycznej ?
A niby dla czego miałoby nie dać radę ?
Jak ze wszystkim są tańsze i droższe produkty, ale nie trzeba wydawać milionów na dobrą gitarę.
Nie napisałeś dla dziecka w jakim wieku szukasz instrumentu, czy dziecko jest na tyle duże (pow. 12 lat), że można już kupować docelowy rozmiar 4/4 czy może 3/4 lub 1/2. Generalnie należy unikać tych najtańszych seryjnych bubli, bo to rzeczywiście szmelc nie nadający się do grania nie mówiąc już o nauce, ale już tak za tysiaka można coś przyzwoitego znaleźć.
Nieraz warto poszukać z czegoś mniej znanego, a za to dobrze wykonanego. Gitara klasyczna to już musi brzmieć, jak chce się czerpać przyjemność z grania na niej. Może popatrz sobie z pośród gitar fińskiego producenta Kantare. Duża cześć studentów skandynawskich właśnie na tej marce szlifuje swoje umiejętności. Samemu też miałem przyjemność pogrania na kilku modelach jak gościłem na fińskim uniwersytecie w Helsinkach.
Ostatnio zmieniony 2019-11-21, 09:50 przez kostek, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Jacek A. R.
Posty: 325
Rejestracja: 2015-10-17, 08:34
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Ceny gitar klasycznych

Post autor: Jacek A. R. » 2019-11-20, 21:13

Nie chcę wchodzić w dywagacje na temat: co to jest dobra gitara klasyczna. Myślę aby włączyć w proces wybrania instrumentu nauczyciela dziecka; pamiętamy też że im lepszy instrument od samego początku tym lepsze będą rezultaty nauki.

Oczywiście znane są wspomniane gitary fińskie, znam takie Kantare ze specjalnym systemem jakby "nagłaśniającym" z racji konstrukcji, rezultaty podobne do dawnego Tornavoz stosowanego np. prez Antonio de Torresa. Wiele z nich ma jednak brzmienie dosyć "tubalne", trudno uzyskać szeroką paletę barw dźwięków. Natomiast przy miernym budżecie warto brać pod uwagę gitary marki Martinez, u nas dostępne a polecane przez np. prof. Krzysztofa Pełecha czy prezentowane przez Duo Kupiński. Nie trzeba przejmować się faktem iż są budowane w Chinach, w proces ich powstawania włączeni są wybitni lutnicy jak Kenneth "Kenny" Hill z USA, który od lat poza budową gitar pod własną marką część swej działalności z racji dostosowania się do budżetu mniej zamożnych klientów umieszcza za granicą - kiedyś w Paracho, Meksyk, od lat w Chinach. I powtarzam nie ma to nic wspólnego z negatywnym a często nieuprawnionym stereotypem na temat "chińszczyzny" jako synonimu tandety.

Jeśli nasz mały uczeń serio ma się uczyć to warto w pełnym pozrozumieniu z nauczycielem od razu pomyśleć o instrumencie lepszym niż te osiągalne u nas w podanych ramach finansowych. Myślę choćby o czeskim Schneiderze. Natomiast najkorzystniej jest zakupić gitarę na tzw. Zachodzie, np. np. w Hiszpanii, w Barcelonie jest znakomite centrum/sklep Casa Luthier. Bardzo dobre gitary klasy studenckiej kosztują (tak jak i u nas zresztą) już nieco poniżej 2000 Euro, za 1000 Euro lub nawet poniżej) można wybrać rozsądny instrument i to nie fabryczny (wspominając te fabryczne mam na myśli np. pewne modele znanej u nas Alhambry).

Jeśli chodzi o to co u nas dostępne to należy wspomnieć mało nagłośnioną, małą markę Paco Castillo; została stworzona przez lutników z Rodziny Julia Abad, - oni przez lata działając w kiedyś upadającej Alhambrze wywindowali dosyć przyzwoicie poziom gitar Alhambra. Najwyższy model Paco Castillo to 205 - cały instrument z litego drewna, natomiast połowę tańszy model 204 jest bardzo OK gitarą. UWAGA: ceny w kraju są, hm, specyficzne, 205 w Europie to ok. 800 Euro, 2004 - połowę tej kwoty. I o ile Alhamby w przypadku niższych modeli to jednak produkcja fabryczna o tyle Paco Castillo to są wytwory małego zespołu w małym warsztacie czyli instrumenty manufakturowe, można rzec: więcej lutnictwa w danej gitarze (np. strojenie płyty głównej).

To co podaję warto skonfrontować z licznymi wypowiedziami na forum nr. 1 gitarowym w skali świata - wielokrotnie wspominanym tu przeze mnie forum prof. Jean Francois Delcamp.

Trzymam palce za rozwój muzyczny ucznia, załączam pozdrowienia

Jacek A. R.
- im więcej wolno -
- tym mniej wypada.
kostek
Posty: 3
Rejestracja: 2018-10-16, 13:51

Re: Ceny gitar klasycznych

Post autor: kostek » 2019-11-21, 10:04

Brzmienie to oczywiście kwestia gustu, bo to są każdego bardzo subiektywne odczucia i jednemu będzie podobało się jaśniejsze a drugiemu ciemniejsze brzmienie etc.etc. Tu już niech każdy wybiera wedle swoich własnych upodobań. Oczywiście nie można demonizować też produktów wytwarzanych w chinach, bo oczywiście są i takie, które wykonane są starannie i poddawane są restrykcyjnym kontrolą, ale one też kosztują. Natomiast te najtańsze budżetowe, to nie ma co czarować, są mocno wątpliwej jakości, a też za darmo nie są rozdawane.
Awatar użytkownika
Jacek A. R.
Posty: 325
Rejestracja: 2015-10-17, 08:34
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Ceny gitar klasycznych

Post autor: Jacek A. R. » 2019-11-21, 11:39

- samo brzmienie (jaśniejsze - ciemniejsze) to oczywiście kwestia gustu, ale możliwości dźwiękowe ("szerokość" palety dźwiękowej, "ilość" odcieni/barw dźwięku które mogą być osiągnięte na danym instrumencie) to już sprawa mierzalna.
Wstępnie mówi o tym na krótkim filmiku dawno nieżyjący a dziś krytykowany Andres Segovia
https://www.youtube.com/watch?v=DJrEl4Nsmsg

Bardzo ważne jest porównanie do innych gitar i w przypadku ucznia bardzo pomocna jest pomoc nauczyciela czy mentora. Zakładając iż tenże ma rozeznanie w sprawach gitar szersze niż to co oferuje u nas typowy sklep. A każda gitara w obrębie tego samego modelu i marki jest nieco inna, dotyczy to i taniutkiej Yamahy C40 i Ramireza 1A.

Przyzwoite gitary (mam na myśli te chińskie) od początku budowane są przez ludzi starannie wytrenowanych przez najlepszych fachowców, w procesie budowy nie ma miejsca na błędy a sprawa kontroli jest oczywista. Nie na darmo Martinezy są współtworzone przez wspominanego Kenny Hilla. Na Akademii Muzycznej w Bydgoszczy spotkałem studenta prof. Pełecha grającego na Martinezie i była to gitara na pewno budżetowa (cena nowej ok. 2000 PLN) ale wychodziła zwycięsko z porównania z także często spotykanymi gitarami kogoś ze znanych polskich lutników kosztującymi kilka razy więcej; przy innych okazjach miałem w ręku kilka innych modeli Martinezów i cóż, znałem gorsze gitary. Minimum gitary klasycznej (abstrachując od ceny) to dobra płyta główna z litego czy to cedru czy świerku, bioki i spód mogą być ewentualnie laminowane ale dobre laminowanie w przypadku gitary klasycznej bywa bardzo pracochłonne.

Jak zawsze najtańszą opcją jest wybór instrumentu używanego oczywiście po starannym przetestowaniu.

DODANE po krótkim czasie
Powinienem na początku wyraźnie podać iż to, co mówię, dotyczy gitar klasycznych.
- im więcej wolno -
- tym mniej wypada.
lechu
Posty: 2
Rejestracja: 2019-12-18, 15:17

Re: Ceny gitar klasycznych

Post autor: lechu » 2019-12-18, 15:26

Ja właśnie zrobiłem już sobie prezent gwiazdkowy i nabyłem Kantare Dolce C za 1600 zł. Mam ją dopiero drugi tydzień, ale jestem bardzo happy z dokonanego zakupu. W porównaniu do tego na czym dotychczas grałem, to jak bym się z malucha do Merola przesiadł. Jak ktoś jest z okolic Łowicza to zapraszam do mnie na wspólne pogranie. Może jakiś duet by się zorganizowało.
ODPOWIEDZ