Czwarta gitara - wyjazdowa

Relacje ,opisy i zdjęcia z budowy.

Moderatorzy: popik10, poco

Awatar użytkownika
PiotrCh
Posty: 3473
Rejestracja: 2013-02-12, 00:04
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Czwarta gitara - wyjazdowa

Post autor: PiotrCh » 2020-07-22, 00:01

Sebastian - czemu nie okleiłeś miejsca pozycji mostka tylko całość politurowałeś?
pozdrowienia
Piotr
Awatar użytkownika
waldek
Posty: 21
Rejestracja: 2020-07-13, 18:41

Re: Czwarta gitara - wyjazdowa

Post autor: waldek » 2020-07-23, 18:36

Piękna robota, Sebastian
Awatar użytkownika
SebastianL
Posty: 153
Rejestracja: 2020-06-16, 08:55
Lokalizacja: Gliwice

Re: Czwarta gitara - wyjazdowa

Post autor: SebastianL » 2020-08-08, 11:13

Wróciłem ostatnio z wakacji, więc pora dokończyć relację.

Piotrze, są tutaj dwie szkoły. Jedna polega na zamaskowaniu taśmą obszaru, gdzie przyklejony będzie mostek, a druga polega na politurowaniu płyty na gładko. Obie mają swoje zalety.

W pierwszym przypadku mamy mniej pracy w oczyszczaniu miejsca na mostek, za to z drugiej strony, trzeba się bardziej postarać, by politura na krawędziach taśmy była równa i gładka, bo politura lubi tam robić nierówności.

W drugim przypadku przed przyklejeniem mostka trzeba pieczołowicie zeskrobać politurę, co jest łatwe, ze względu na jej delikatność. Proces ten zajmuje trochę czasu, ja na przykład robię to w godzinę i pół. Zaletą jest, że wierzch można swobodnie politurować bez nierówności i przeszkód.

Wybrałem opcję bez podklejania, ponieważ taka wydała mi się bardziej naturalna. Prawdopodobnie prędzej czy później spróbuję opcję z taśmą. Może przy kolejnej gitarze.
Awatar użytkownika
PiotrCh
Posty: 3473
Rejestracja: 2013-02-12, 00:04
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Czwarta gitara - wyjazdowa

Post autor: PiotrCh » 2020-08-08, 11:19

Dzięki!
pozdrowienia
Piotr
Awatar użytkownika
SebastianL
Posty: 153
Rejestracja: 2020-06-16, 08:55
Lokalizacja: Gliwice

Re: Czwarta gitara - wyjazdowa

Post autor: SebastianL » 2020-08-08, 11:23

Ostatnie zdjęcia z budowy instrumentu. W kolejnym poście będzie prezentacja gotowego instrumentu.

Gdy przyklejałem mostek (zdjęcia są w jednym z poprzednich postów), to obkleiłem go taśmą malarską, by łatwiej było oczyścić jego otoczenie z kleju... To był bardzo zły pomysł. Taśma namokła na krawędziach, w miejscach styku z mostkiem i po odklejeniu jej przy krawędziach mostka zostały wąskie jej paski, trudne do usunięcia. Co gorsze, taśma zostawiła ślady na politurze, co pokazane jest na zdjęciu piątym. Próbowałem to wypolerować mleczkiem do politury, ale nic to nie dało. Może macie jakieś pomysły jak to naprawić? Bardzo głupi błąd.

Struganie kołków okazało się dość trudne. Do dyspozycji miałem rozwiertak z Aliexpress* i własnoręcznie wykonaną strugawkę. Nie wiem czy nóż ze struga miał zły kąt, czy może popełniłem jakiś błąd w konstrukcji strugawki, ale struganie bywało mało płynne i powierzchnia kołków nie zawsze wychodziła gładka.

* Nie polecam rozwiertaka z Aliexpress. Jest wykonany z dobrej stali, ale nie jest ostry.
Załączniki
zd (1).jpg
Struganie kołków
zd (2).jpg
Rozwiercanie otworów w główce
zd (3).jpg
Podstrunnica przed impregnacją olejem lnianym
zd (4).jpg
Podstrunnica w trakcie impregnacji
zd (5).JPG
Ślady po taśmie
Awatar użytkownika
SebastianL
Posty: 153
Rejestracja: 2020-06-16, 08:55
Lokalizacja: Gliwice

Re: Czwarta gitara - wyjazdowa

Post autor: SebastianL » 2020-08-08, 11:43

Gotowy instrument.

Na początku ważna informacja na temat załączonych zdjęć - gitara nie jest intensywnie żółta, jak na większości fotografii. Prawdziwy kolor gitary to ciepły brąz, jak na zdjęciu zd (11), które jest akurat trochę niedoświetlone. Niestety nie miałem cierpliwości, by zmusić aparat do prawidłowego odwzorowania barw.

Powstała gitara jest mała i lekka. Brzmi ładnie i jest bardzo głośna. W zasadzie to jest głośna jak moje pozostałe gitary, z tą różnicą, że z racji na mniejszą objętość pudła, ma trochę słabszy dół. Jestem zadowolony.

Jest jednak wciąż jeden problem, którego nie przewidziałem, a który powinien być oczywisty.
Pomyślałem sobie, że skoro to gitara o krótkiej skali, lekko zwężonym gryfie i w ogóle mała, to bardziej będzie na niej pasowała niska akcja. Nic bardziej mylnego. Akcja nad dwunastym progiem wynosi 2 oraz 3 mm, odpowiednio dla struny e wiolinowej i e basowej i gitara brzęczy, tak mocno, że nie da się na niej grać.

Taka wysokość jest niska nawet jak na gitarę flamenco, które zwykle mają menzurę 650 lub więcej, na przykład 660 mm. Powinno być więc oczywiste, że gitara z menzurą 600 mm wymaga akcji standardowej lub nawet wyższej lub strun o większym naciągu. Będę musiał to więc jeszcze poprawić. Prawdopodobnie zostanę przy strunach o normalnym naciągu, ale akcję zwiększę do 3,5 oraz 4,5 mm.

Specyfikacja:

wierzch - czerwony cedr
Boki i tył - sapeli
gryf - cedrzyk wonny
podstrunnica - palisander
mostek - wenge
menzura - 600 mm
ilość progów - 19
Masa - 681 gramów. To mniej niż butelka piwa.
Załączniki
zd (1).jpg
zd (2).jpg
zd (3).jpg
zd (4).jpg
zd (5).jpg
zd (6).jpg
zd (7).jpg
zd (8).jpg
zd (9).jpg
zd (10).jpg
zd (11).jpg
zd (12).jpg
zd (13).jpg
zd (14).jpg
zd (15).jpg
zd (16).jpg
zd (17).jpg
Awatar użytkownika
popik10
Moderator
Posty: 4118
Rejestracja: 2009-12-17, 12:46
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Czwarta gitara - wyjazdowa

Post autor: popik10 » 2020-08-08, 15:50

Czy takie kołki to dobry wybór do instrumentu wyjazdowego?
Awatar użytkownika
Jan
Posty: 1147
Rejestracja: 2017-05-11, 19:22
Lokalizacja: Racibórz

Re: Czwarta gitara - wyjazdowa

Post autor: Jan » 2020-08-08, 17:03

Gitara ma swój urok i podoba mi się. Jednak znowu będę cię Sebastian męczył o próbki :-) obiecałeś, że wrzucisz już z poprzednich gitar i ich nie ma - nagraj coś bo ciekawość człowieka zżera a ty nam tu pokazujesz swoje ładne gitarki a sampli żadnych nie wrzucasz.
Jeżeli mogę swoim skromnym doświadczeniem coś podpowiedzieć to obróbka stopy gryfu. widziałem, że nie obrobioną łączyłeś z pudłem. Najlepiej ją obrobić idealnie na gotowo przed połączeniem z boczkami wtedy nie trzeba się stresować przy obróbce zwłaszcza, że łatwo uszkodzić przylegające boczki i trudno wyprowadzić idealną linię łączenia na styku boczków i stopy.
Pozdrawiam Janek
Awatar użytkownika
Waldzither9
Posty: 813
Rejestracja: 2018-04-18, 23:05

Re: Czwarta gitara - wyjazdowa

Post autor: Waldzither9 » 2020-09-02, 12:14

Ileś wpisów temu był poruszany temat kołków. Gdyby potrzebna była szybka , prosta i skuteczna metoda na ich struganie to polecam po angielsku filmik okularnika do znalezienia w "szukaczu" pod hasłem "a w Cepelii mają tylko takie".
Pozdrawiam Andrzej
Awatar użytkownika
SebastianL
Posty: 153
Rejestracja: 2020-06-16, 08:55
Lokalizacja: Gliwice

Re: Czwarta gitara - wyjazdowa

Post autor: SebastianL » 2020-09-04, 08:23

Obejrzałem filmy, które zaproponowałeś. Muszę przyznać, że na rozwiązanie z papierem ściernym nie wpadłem. Na drugim filmie za to pan wykonał dwie strugawki i jedna przypomina w sumie moją.
Jak będę budował kolejną gitarę z kołkami, to chyba zwyczajnie kupię porządny rozwiertak i strugawkę, żeby mieć spokój. Nie wykluczam jednak możliwości drugiej próby konstrukcji strugawki :)

Poniżej linki do filmów, gdyby ktoś był ciekaw.

https://youtu.be/Kt75XRPvimU
https://youtu.be/vkIvSFHq_aU



Awatar użytkownika
Waldzither9
Posty: 813
Rejestracja: 2018-04-18, 23:05

Re: Czwarta gitara - wyjazdowa

Post autor: Waldzither9 » 2020-09-15, 20:57

Jakie wrażenia po nałożeniu oleju lnianego na podstrunnicę? Dźwięk zyskał i wygląd?
Ciekawe jak by się (zamiast) sprawdził olej migdałowy z dodatkiem mocnego alkoholu dla lepszego wchłaniania?
Klarnety tym się "traktuje".
Pozdrawiam Andrzej
Awatar użytkownika
SebastianL
Posty: 153
Rejestracja: 2020-06-16, 08:55
Lokalizacja: Gliwice

Re: Czwarta gitara - wyjazdowa

Post autor: SebastianL » 2020-09-16, 00:52

Niestety nie robiłem porównania co do dźwięku, choć szczerze powiedziawszy wątpię by się on zmienił. Wszak podstrunnica to sztywny, konstrukcyjny element gitary, który nie powinien bardzo wpływać na rezonans. Do tego olej wsiąka tylko na zewnątrz drewna i tam zasycha.

Dla lepszego wchłaniania olej lniany rozcieńczam terpentyną. Efekt pewnie będzie ten sam, choć alkohol szybciej paruje od oleju terpentynowego. Co do alkoholu, to bałbym się tylko, że podniesie on włókna drewna, co zwykle robi gdy jest ono surowe.

Za to chwalę sobie olej lniany jeśli chodzi o kolor. Podstrunnice hebanowe kupuję zawsze klasy II lub III i po potraktowaniu olejem lnianym takiej podstrunnicy, staje się ona niemal całkowicie czarna. Wszelkie nierówności kolorystyczne drewna ciemnieją drastycznie, tak że drewno sprawia wrażenie jednolitej czerni. Efekt utrzymuje się długo. Pierwszą gitarę skończyłem w lipcu 2017 roku, a ona wciąż jest czarna.

Palisander również ciemnieje bardzo.

Lutnik Michael Thames pokazał raz, że po nałożeniu oleju na podstunnicę, szlifuje ją między progami papierem wodnym i po wyschnięciu oleju uzyskuje bardzo gładką i przyjemną w dotyku powierzchnię. Jak również tak robię.
ODPOWIEDZ