Piny mosiężne do mostka.

Dyskusje na temat budowy gitar akustycznych.

Moderatorzy: popik10, poco

DziadBrodaty
Posty: 34
Rejestracja: 2019-02-28, 14:01

Re: Piny mosiężne do mostka.

Post autor: DziadBrodaty » 2019-11-08, 13:10

No faktycznie, dosyć by już było
Awatar użytkownika
PiotrCh
Posty: 2879
Rejestracja: 2013-02-12, 00:04
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Piny mosiężne do mostka.

Post autor: PiotrCh » 2019-11-08, 15:09

:) ale Janek - jak chcesz inaczej opisać wpływ pinów na koloryt brzmienia instrumentu? DziadBrodaty dostarczył Ci właśnie fachowych (w świecie audiofili) pojęć. Bez odpowiedniego aparatu pojęciowego nie opiszesz poprawnie swojej modernizacji:)
Ale swoją drogą audiofile podjęli trud opisania tego co im w uchu środkowym gra i jakkolwiek śmisznie to brzmi - to jednak różnicują w jakimś sensie dwustanowy dla niektórych świat audio - czyli muzyka gra albo nie gra;)
pozdrowienia
Piotr
Mordorus
Posty: 484
Rejestracja: 2017-05-11, 19:22
Lokalizacja: Racibórz

Re: Piny mosiężne do mostka.

Post autor: Mordorus » 2019-11-08, 21:47

Powiem ci Piotrek ja to prawie poczułem i zobaczyłem prawie jak DziadBrodaty popłyną liryczno epicko dramatycznym opisem😂 nawet miałem prawie wizję jak młóci na lirze korbowej Ramsteina z obłędem w oczach wykonując dziki Head Banging i wczuwa się w dźwięki, które do niego prawie mówią kolorowymi obrazami - ech macie chłopaki dar tłumaczenia tego co można usłyszeć 🤣 Jak by jeszcze zmienił piny na mosiężne mocujące struny to byśmy go chyba nie znaleźli tak by odjechał.
Pozdrawiam Janek
Awatar użytkownika
Waldzither9
Posty: 500
Rejestracja: 2018-04-18, 23:05

Re: Piny mosiężne do mostka.

Post autor: Waldzither9 » 2019-11-09, 05:55

Co do "wizji" to Rammsteina na lirze nie spotkałem, ale są inne kawałki np
https://www.youtube.com/watch?v=-W-s6yHlbtA
a czy jakieś piny wypatrzysz to już inna sprawa... Head Bangingu niet, nu kak eta kak? ;-)
Ostatnio zmieniony 2019-11-09, 18:11 przez Waldzither9, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrawiam Andrzej
Awatar użytkownika
PiotrCh
Posty: 2879
Rejestracja: 2013-02-12, 00:04
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Piny mosiężne do mostka.

Post autor: PiotrCh » 2019-11-09, 10:06

Andrzej pisze:
2019-11-02, 18:26
Myślę, że to odczucia subiektywne. Jak by to miało jakiś sens, to w gitarach Martin za 30 000 pln nikt by nie żałował 100 pln na mosiężne kołki. Liczą się dwa punkty podparcia, mostek i siodełko.
A jaki inny sens jest w odbiorze muzyki jak tylko subiektywny? Liczy się tylko to co daje radość duszy muzyka i odbiorcy. Ważne jest też to, że to co słyszy muzyk podczas gry na instrumencie jest w sprzężeniu z jego odpowiedzią w postaci granych nutek. A to co słyszy człowiek po drugiej stronie jest zawsze inne i przeważnie słabsze.

Grając na martinie model Tom Petty - byłem zachwycony, ale równolegle grałem na Yasumie z lat 70 - i ona bardziej mnie wciągała brzmieniowo, choć jej realna wartość to ok 3-4 tysiące złotych czyli ok 10x mniej.

W produkcji liczy się wszystkie koszty, 10zł a 3zł robi różnice bo widać ją w złotówkach.
Nie widzę podstaw, żeby nie wierzyć w zmianę brzmienia instrumentu po wymianie pinów. Każdy element w układzie rezonansowym to filtr. Liczy się geometria i parametry fizyczne substancji. A czy potrafimy to wysłyszeć czy nie - to zależy od naszego ucha. Wracając do audiofili - są oni wytrenowani w słuchaniu niewspółmiernie bardziej od zwykłych słuchaczy laptopów i telewizorów. Bo trening czyni mistrza - dotyczy to każdej aktywności. I proszę nie mówcie o pomiarach bo to o wiele za mało. Pomiar coś pokazuje ale niestety ostateczny instrument pomiarowy to ucho, a interpretuje ten pomiar coś czego nawet nikt nie potraci zdefiniować, coś co u każdego ma inną wrażliwość, rozdzielczość, ale także jakiś poziom zrozumienia. Muzyki nie słucha się na analizatorze widma częstotliwości.


Sami spróbujcie
pozdrowienia
Piotr
Awatar użytkownika
Andrzej
Posty: 506
Rejestracja: 2011-01-02, 21:00
Lokalizacja: Koszalin

Re: Piny mosiężne do mostka.

Post autor: Andrzej » 2019-11-09, 13:54

PiotrCh pisze:
2019-11-09, 10:06
W produkcji liczy się wszystkie koszty, 10zł a 3zł robi różnice bo widać ją w złotówkach.


Nie przesadzaj, rozmawiamy o gitarach za kilka/ kilkanaście tyś, ręcznie inkrustowanych macicą perłową. Nikt by tam nie żałował mosiądzu na kołki, gdyby to miało wpływ na brzmienie.
Awatar użytkownika
PiotrCh
Posty: 2879
Rejestracja: 2013-02-12, 00:04
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Piny mosiężne do mostka.

Post autor: PiotrCh » 2019-11-09, 21:16

Widać na kołkach jakie stosują brzmi tak jak chcą. Mosiężnych siodełek też nie stosują i nie jest to dowód na brak wpływu materiału na brzmienie.
pozdrowienia
Piotr
Mordorus
Posty: 484
Rejestracja: 2017-05-11, 19:22
Lokalizacja: Racibórz

Re: Piny mosiężne do mostka.

Post autor: Mordorus » 2019-11-09, 22:16

Łatwiej by nam się dyskutowało gdyby ktoś chciał wymienić i porównać niż gdybać czego nie robią firmy produkujące gitary i z jakich zapewne względów - tak chociażby na próbę zwłaszcza ci, którzy nie lubią plastiku i tylko ze względów estetycznych chociażby planują go wymienić.
Pozdrawiam Janek
ODPOWIEDZ