Moje zmagania ze wzmacniaczami gitarowymi

Wszystko o...

Moderatorzy: popik10, poco

slawekmod
Posty: 36
Rejestracja: 2019-02-28, 18:25
Lokalizacja: Warszawa/Ostrowiec Św.

Re: Moje zmagania ze wzmacniaczami gitarowymi

Post autor: slawekmod » 2019-03-10, 19:41

darek pisze:
2019-03-10, 18:37
No to masz zadatki na lutnika. Robi się coś świadomie dobierając materiały a i tak każdy jest ciekawy co na końcu wyjdzie. Wciągniemy cię w temat bo jesteś precyzyjny i dokładny w procesie twórczym ;-)
Nie dziękuj :-)
Czy ja wiem? Inna sprawa że brzęczały mi struny w moim Ibanezie JemJR ( dwa progi nie do końca dobrze wyszlifowane przez producenta) Tak mnie to wkurzyło w pewnym momencie że zrobiłem sobie coś na kształt rockera, znalazłem miejsca w których były górki, zeszlifowałem na równo płaskim iglakiem tak że było idealnie, potem z braku diamentowego pilnika musiałem zrobić jego ekwiwalent ze sklejki modelarskiej, wykonać w nim podłużny rowek o zadanym kształcie który był mocowaniem dla papierów od 180 do 2000 itp. Suma summarum, wyszlifowałem idealnie równy na długości kształt korony progów, z idealnie prostą linią środkową, potem wypolerowałem wszystkie progi i jest ok. Akcja strun to jakieś 1,4 dla E1 i 1,6 dla E6 na XII progu. Można mniej ale tak mi wygodnie. Progi błyszczą się jak lustro. Gdyby gdzieś było miejsce pracy w jakimś zakładzie lutniczym to chętnie bym spróbował. Sztuka tworzenia całości z poszczególnych elementów jest czymś niesamowitym a jak jeszcze coś z tego wychodzi....



popik10 pisze:
2019-03-10, 18:56
slawekmod pisze:
2019-03-10, 17:41
Dziś zamówiłem transformator głośnikowy u p. Ogonowskiego.
Takie trafo to do tanich chyba nie należy, zasilające masz?
Będziesz to robił na lampie prostowniczej czy mostku?
Trafo głośnikowe to jakieś 300zł, potem zamówię zasilające - pewnie też coś koło tego.
Uzwojenie wtórne jest z odczepem w środku 360-0-360V środek idzie do masy a oba końce podłączone do diod półprzewodnikowych czyli taki odpowiednik prostownika lampowego.


Edit: doprecyzowałem z p. Ogonowskim szczegóły techniczne transformatorów- głośnikowego w którym zmieniłem Raa na 4.4koma oraz sieciowego w którym zamówiłem dodatkowe uzwojenie 12V/0.2A do zasilania reverbu. Pierwsze trafo powinno dotrzeć do mnie najdalej za 2 tygodnie, drugie trochę później. Chassis będę miał jutro, wywiercę w nim dodatkowe otwory na dwa potencjometry.


EDIT2: No i doczekałem się chassis. Niestety, ktoś je konkretnie $#@!@##$ . Otwory na lampy przedwzmacniacza mają średnicę po 23mm a standardowo powinny być 19mm. Będzie niezła zabawa żeby to poprawić. Otwór na gniazdo zasilające to już całkowity kosmos, jakoś tam dopasuję gniazdo IEC z bezpiecznikiem.
Wyrysowałem otwory na dodatkowe potencjometry oraz zaznaczyłem punkty w których będę musiał wywiercić otworki na blokady potencjometrów ( zabezpieczenie przed obracaniem sie obudów)
Zaraz zabieram się za wiercenie. Przyda się spirytus salicylowy ( nie mam nafty ani denaturatu) żeby otwory nie robiły się trójkątne. Aluminium ma swoje pewne wady w obróbce więc jakoś trzeba sobie radzić.
To SLO raczej małe nie będzie...
Załączniki
20190312_172648.jpg
slawekmod
Posty: 36
Rejestracja: 2019-02-28, 18:25
Lokalizacja: Warszawa/Ostrowiec Św.

Re: Moje zmagania ze wzmacniaczami gitarowymi

Post autor: slawekmod » 2019-03-13, 19:16

Nie wiem czy na tym forum można pisać post pod postem - poprzedni edytowałem już dwa razy więc piszę teraz nowy.
Dziś wydrukowałem laserówką na papierze kredowym wzór płytki, przeprasowałem żelazkiem, potem wytrawiłem i pokryłem warstwą kalafonii rozpuszczonej w nitro. Jutro wykonam płytkę zasilacza. W piątek może powiercę.
Załączniki
20190313_181442.jpg
20190313_190401.jpg
Awatar użytkownika
popik10
Moderator
Posty: 3227
Rejestracja: 2009-12-17, 12:46
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Moje zmagania ze wzmacniaczami gitarowymi

Post autor: popik10 » 2019-03-13, 20:05

Generalnie nie powinno się pisać postu pod postem. Wyjątki wtedy gdy długo ktoś nie odpowiada. Bądź wpisy są bardzo długie.
Faktycznie. Niezły smok się robi.
Mógł byś przybliżyć kwestię rewerba? Nigdy nie wiedziałem jak to działa. Kwestia techniczna.
slawekmod
Posty: 36
Rejestracja: 2019-02-28, 18:25
Lokalizacja: Warszawa/Ostrowiec Św.

Re: Moje zmagania ze wzmacniaczami gitarowymi

Post autor: slawekmod » 2019-03-13, 20:16

Reverb działa na zasadzie cyfrowego pogłosu, można by powiedzieć linii opóźniającej. W BTDR 2 Accutronics ( ta sama firma która produkuje sprężynowe tanki - pogłosy do większej części wzmacniaczy gitarowych) zastosowane są trzy układy PT2399 które współdziałając ze sobą tworzą pogłos w zależności od wersji od 2.25 do 2.85s. Efekt jest ( jak twierdzą znawcy tematu) porównywalny z pogłosem sprężynowym. Faktycznie fajnie to działa, tego typu pogłos oparty o Box of Hall zrobiłem w Atomicu 16. Do tego stopnia mi się spodobał że dołożę go do SLO.
Ostatnio zmieniony 2019-03-13, 20:18 przez slawekmod, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
molu
Posty: 1378
Rejestracja: 2012-02-21, 14:42
Lokalizacja: Kraków

Re: Moje zmagania ze wzmacniaczami gitarowymi

Post autor: molu » 2019-03-13, 20:17

Popik - BTDR2 to jest to samo co siedzi w kostce, którą Ci zrobiłem. Zalana w tworzywie elektronika. W środku są (o ile dobrze pamiętam) trzy układy PT2399, powszechnie stosowane w dilejach.

T.
slawekmod
Posty: 36
Rejestracja: 2019-02-28, 18:25
Lokalizacja: Warszawa/Ostrowiec Św.

Re: Moje zmagania ze wzmacniaczami gitarowymi

Post autor: slawekmod » 2019-03-13, 20:58

Na dobranoc wytrawiłem jeszcze płytkę do zasilacza. W chassis widać dowiercone dwa otwory na potencjometry. No i zdjęcie reverbu. Gdyby ktoś potrzebował pcb tego reverbu to mam w pdf poprawione przeze mnie w CAD, lekko przesunąłem sam moduł tak aby był w osi płytki zarówno przy lutowaniu takim jak na zdjęciu jak i przy lutowaniu od strony ścieżek ( w przypadku kiedy miałby być w kostce podłogowej)
Załączniki
20190313_204449.jpg
20190313_204456.jpg
Awatar użytkownika
popik10
Moderator
Posty: 3227
Rejestracja: 2009-12-17, 12:46
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Moje zmagania ze wzmacniaczami gitarowymi

Post autor: popik10 » 2019-03-13, 22:30

Kurcze. Jak ja chciałbym się na tym znać 😋
slawekmod
Posty: 36
Rejestracja: 2019-02-28, 18:25
Lokalizacja: Warszawa/Ostrowiec Św.

Re: Moje zmagania ze wzmacniaczami gitarowymi

Post autor: slawekmod » 2019-03-14, 16:50

Nie jest to jakoś specjalnie trudne.
Zabieram się za wiercenie płytek. Amptone wysłało mi podstawki ekranowane do lamp, pewnie jutro będą. Tak mi się wydaje że przepoleruję powierzchnię chassis -widać ślady po giętarce. Zobaczymy.
Awatar użytkownika
popik10
Moderator
Posty: 3227
Rejestracja: 2009-12-17, 12:46
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Moje zmagania ze wzmacniaczami gitarowymi

Post autor: popik10 » 2019-03-14, 17:12

To alu?? Wygląda jak kwasiak
slawekmod
Posty: 36
Rejestracja: 2019-02-28, 18:25
Lokalizacja: Warszawa/Ostrowiec Św.

Re: Moje zmagania ze wzmacniaczami gitarowymi

Post autor: slawekmod » 2019-03-14, 19:30

Chassis jest z blachy aluminiowej 2mm, ciętej laserem i zapewne gięta na CNC. Aluminium to fajny materiał, wdzięczny do obróbki ale trzeba stosować kilka zasad takich jak wiercenie z użyciem denaturatu czy unikanie połączeń miedź/aluminum.

Edit: Poniedziałek 18 marca. Pozornie nic się nie dzieje ale tylko pozornie...
Transformatory są w trakcie nawijania. Zakupiłem rezystory, kondensatory, doszły podstawki lampowe Octal i Noval z ekranami. Trochę polutowałem elementów do płytek. Na ten moment nie ma jeszcze co pokazywać.
Do początku prawdziwego montażu jeszcze upłynie trochę czasu ale jak będzie coś ciekawego do pokazania to wstawię fotki.



Edit: czwartek 21 marca. Stan obecny wzmacniacza , pomijając prace mechaniczne, to w połowie obsadzona elementami płytka wzmacniacz i prawie ukończony zasilacz 500V DC , -70V DC i 6.3V DC ( do żarzenia napięciem stałym lampy wejściowej)
Transformatory- głośnikowy i sieciowy już są w trakcie wykonywania ale finansowo zabolało- 600 peelenów.



EDIT: sobota 23 marzec. Idąc za radą kolegi zrobiłem płytkę do wersji na przekaźnikach, zobaczę jak działa.
Załączniki
20190321_203727.jpg
20190321_203755.jpg
20190321_203813.jpg
20190321_203821.jpg
20190323_142123.jpg
20190323_142134.jpg
20190323_142150.jpg
20190323_153352.jpg
20190323_165550.jpg
Awatar użytkownika
popik10
Moderator
Posty: 3227
Rejestracja: 2009-12-17, 12:46
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Moje zmagania ze wzmacniaczami gitarowymi

Post autor: popik10 » 2019-03-25, 22:12

Bogato to bardzo wygląda 😃 i profesjonalnie 😁
Jaki budżet na to przewidzialeś? Jeśli wolno zapytać.
slawekmod
Posty: 36
Rejestracja: 2019-02-28, 18:25
Lokalizacja: Warszawa/Ostrowiec Św.

Re: Moje zmagania ze wzmacniaczami gitarowymi

Post autor: slawekmod » 2019-03-26, 19:54

Nie przypuszczałem że ktoś czyta temat :)
Tak celuję w 1500 PLN-ów. Zakupiłem kołki lutownicze. Czekam na wypłatę i zamawiam resztę gratów. Do wbijania kołków zrobiłem sobie w parę chwil odpowiedni przyrząd. Tak mi się wydawało że może być potrzebny i okazało się że był bardzo pomocny.
Załączniki
20190326_193146.jpg
20190326_193201.jpg
20190326_193211.jpg
darek
Posty: 1445
Rejestracja: 2013-03-21, 19:57

Re: Moje zmagania ze wzmacniaczami gitarowymi

Post autor: darek » 2019-03-26, 21:21

***
Ostatnio zmieniony 2019-03-31, 18:21 przez darek, łącznie zmieniany 1 raz.
slawekmod
Posty: 36
Rejestracja: 2019-02-28, 18:25
Lokalizacja: Warszawa/Ostrowiec Św.

Re: Moje zmagania ze wzmacniaczami gitarowymi

Post autor: slawekmod » 2019-03-26, 21:24

Przed chwilą otrzymałem mail z informacją że transformator głośnikowy jest już gotowy a sieciowy będzie wykonany za kilka dni.
Muszę zamówić jeszcze dławik i to będzie tyle z drogich elementów.
poco
Moderator
Posty: 3918
Rejestracja: 2010-12-06, 14:36
Lokalizacja: Blok Dobryszyce

Re: Moje zmagania ze wzmacniaczami gitarowymi

Post autor: poco » 2019-03-26, 21:31

Ja zamiast kołków używam tulejek, takich do zaciskania kabelków. Tylko u mnie nie ma druku. Wszystkie lutowania point to point. Zresztą zapodałem to gdzieś na forum przy okazji omawiania turet boardów. https://www.forumlutnicze.pl/viewtopic. ... ard#p38401
Rozumiem, że te kołki są dedykowane do druku tak, jak kiedyś były i pewnie dalej są dla ustalenia punktów pomiarowych.
Wadą tego jest tylko mała średnica i brak otworu, który pozwala na łatwiejsze mocowanie i lutowanie elementów. Zaletą, że można lutować dwustronnie.
Pozdrawiam, Ryszard
via vita curva est
ODPOWIEDZ