Mandolinowe klucze/kołki 1:1?

Mosty , klucze , progi , trussrody etc.

Moderatorzy: popik10, poco

Awatar użytkownika
Waldzither9
Posty: 500
Rejestracja: 2018-04-18, 23:05

Mandolinowe klucze/kołki 1:1?

Post autor: Waldzither9 » 2019-10-16, 08:53

Mam Mandolinę neapolitańską wyprodukowaną w Niemczech w 1929 roku, o nietypowym kształcie główki gryfu i bardzo nietypowych kluczach, z którymi nie wiem co zrobić. Klucze nie trzymają stroju, przełożenia nie ma lub inaczej mówiąc jest 1:1.
Klucze są z metalu brązopodobnego lub brązu. Myślę o ich zdemontowaniu i zastąpieniu współczesnymi kluczami mandolinowymi.
Obecny rozstaw wynosi 25mm, a trzpienie maja około 6mm średnicy. Nie miałem nigdy z takimi do czynienia, może je się da naprawić i może mają jakieś ukryte zalety? Jedyna którą zauważam to mała waga.
Gdybym instalował klucze mandolinowe czyli dwie sztuki po 4 klucze , to aby te "szyny" się zmieściły na tej główce, musiałbym wypełnić otwór główki drewnem i jeszcze dokleić listewki po bokach, aby wykorzystując stare otwory "szyny" nie wychodziły poza główkę. Zastanawiam się czy grubość drewna główki jest wystarczająca.Może trzeba zrobić metalową podkładkę w kształcie "O" aby stabilizowała główkę?
Inny możliwy wariant to klucze do banjo, ale z tych co oglądałem , musiałbym powiększyć otwory do 10 mm, a tego główka nie wytrzyma, wyszłoby też trochę drożej bo to 2 zestawy kluczy, poza tym klucze do banjo są bardziej usterkowe , a jak już dobrze zrobione to drogie. Dlatego skłaniałbym się bardziej ku kluczom mandolinowym.
Moje pytanie jest takie: czy ktoś się z takimi jak na zdjęciach kluczami spotkał i czy warto je naprawiać, lub czy mają jakieś ukryte zalety? Przełożenie 1:1 jak dla mnie dyskwalifikuje je na starcie.
¢¢¢¢¢¢¢¢¢¢¢¢¢¢¢¢¢¢¢¢¢¢
No dobrze poddałem się , nie będę go utrzymywał jako historyczny, zamówiłem współczesne klucze na Aledrogo i będę zmieniał.
Swoją drogą stare klucze/kołki po odkręceniu motylków i metalowych blaszek z przodu łatwo się demontowało.
Metalowe kołki nie stawiają przy kręceniu żadnego oporu, pewnie gdzieś jest jakiś spray , który po rozpyleniu powoduje że części zaczynają mocno i dlugotrwale stawiać opór ułatwiając trzymanie stroju... W necie znalazłem niedawno stronę jednego lutnika , który przez lata zbierał stare klucze z vintage'owych instrumentów, których ludzie się pozbywali i ma niezłą kolekcję. No ale ja nie zbieram.
Załączniki
IMG_20140101_080025.jpg
klucze 1:1
IMG_20140101_080108.jpg
wyrobione klucze
IMG_20140101_080147.jpg
nazwa handlowa instrumentu
IMG_20140101_080130.jpg
okrągły tył dla dobrego dźwięku
Pozdrawiam Andrzej
ODPOWIEDZ