Główki od kluczy na szybko- metoda z późnego Plejstocenu.

Mosty , klucze , progi , trussrody etc.

Moderatorzy: popik10, poco

Awatar użytkownika
Waldzither9
Posty: 408
Rejestracja: 2018-04-18, 23:05

Główki od kluczy na szybko- metoda z późnego Plejstocenu.

Post autor: Waldzither9 » 2019-04-13, 18:27

Dzisiaj miałem wizytę znajomych i poproszono mnie o naprawienie ułamanych główek od kluczy w nowym instrumencie (Ukulele).
Główki były akrylowe wtapiane.Znalazłem odpowiedniki na portalu aukcyjnym, ale to by trwało, dzwoniłem do sklepu ale podobno sami musieli wymieniać całe klucze z powodu jednego ułamanego łebka. O ekologii nie wspomnę. Niestety sprawa była pilna "na wczoraj".Kiedyś oglądałem "jako szczyl" Adama Słodowego i zaproponowałem ,że zamajsterkuję, na co dostałem pełną akceptację. Po sprawdzeniu co mam okazało się że wybór był jeden: miedziane monety o niskich nominałach, nie powiem że 2grosze bo uzywanie naszych czort wie czy nie jest zakazany(?)mogą być amerykańskie 2 centówki z głową prezydenta lub europejskie, albo monety miedziane brytyjskie z królową ,na kopiejkach się nie znam, ale wiele ma swój wdzięk takie monety miedziane najczęściej 3 sztuki(czasem 2 wystarczą) są za jednym razem nacinane aby zrobić kanał na trzpień klucza, do tego można użyć szlifierki kątowej i najcieńszej tarczy, oczywiscie monety przez karton w imadle, a na oczach okulary. te trzy nacięte zawijamy od dołu w jedną monetę a od góry w drugą, każda warstwa jest przesmarowana pastą lutowniczą i dołączony kawałeczek drutu cynowego, ja to robiłem na kuchence gazowej w kuchni.Awers i rewers całego kompletu to najlepiej głowa Królowej,Prezydenta, jakiś zwierzaczek lub symbol narodowy etc. Po podgrzaniu lut się wchłania i po wyłączeniu gazu jest chwila na wyregulowanie dystansów i płaszczyzn i ścianek otworu. Jak wystygnie to jest drugi etap wkładanie zdemontowanego z główki gitary trzpienia klucza.
Ten zestaw 5 połączonych monet ściskając lekko kombinerkami podgrzewamy na gazie, w otworze jest już pasta i wepchnięty drut lutowniczy, który się wytapia, a w płynną cynę drugimi kombinerkami trzymając trzpień wciskamy go w otwór, następnie wciskamy drut lutowniczy aż otwór się zapełni. Ostatni etap to kombinerkami ustawić pion i poczekać aż ostygnie i zwiąże.
Cała procedura powtarzana tyle razy ile kluczy. Na koniec, kosmetyka pilnikiem i mleczkiem do szorowania zlewów.Voila.
Na pewno są lepsze metody i chętnie się nauczę, no ale ja działałem w stresie, ale efekt mi się podoba, szkoda że już nie mam pod ręką bo zrobiłbym fotki...
michqq
Posty: 569
Rejestracja: 2017-04-04, 20:57

Re: Główki od kluczy na szybko- metoda z późnego Plejstocenu.

Post autor: michqq » 2019-04-15, 16:12

Na pewno są lepsze metody i chętnie się nauczę
Nie wiem czy lepsze, ale jest jeszcze kit epoksydowy.
Skrzypce – przyrząd do łaskotania wnętrza ucha za pomocą tarcia końskiego ogona o wnętrzności barana.
Awatar użytkownika
Waldzither9
Posty: 408
Rejestracja: 2018-04-18, 23:05

Re: Główki od kluczy na szybko- metoda z późnego Plejstocenu.

Post autor: Waldzither9 » 2019-04-15, 20:45

ale jest jeszcze kit epoksydowy.
Wciska się go zamiast lutu, czy zamiast monet?
Jak zamiast monet to kleisz z nich "zgniecione kulki", czy robisz na nie jakąś formę, a może kulki potem pilnikiem obrabiasz?
pzdr Andrzej
michqq
Posty: 569
Rejestracja: 2017-04-04, 20:57

Re: Główki od kluczy na szybko- metoda z późnego Plejstocenu.

Post autor: michqq » 2019-04-16, 13:42

Kluczy do instrumentu nie dorabiałem tylko np "lutniczą klameczkę od kibla", albo plajstikową część kluczyka do samochodu, ale ogólnie - jak jest awaria typu: "ukruszyło się to plastikowe na metalowem - do bardzo szybkiego naprawienia" to kit epoksydowy sie sprawdza.

Ładne to zwykle jednak nie jest.
Zastygnięta epoksyda jest obrabialna papierem ściernym.

Można by też chyba eksperymentować z plasteliną do pieczenia (modeliną) ale mam duże wątpliwości czy czepia do metalu.
Kit epoksydowy - do odtłuszczonego metalu dosyć czepia.
Dzisiaj miałem wizytę znajomych i poproszono mnie o naprawienie ułamanych główek od kluczy w nowym instrumencie
(...) miedziane monety o niskich nominałach, nie powiem że 2grosze bo uzywanie naszych czort wie czy nie jest zakazany(?)mogą być amerykańskie 2 centówki z głową prezydenta lub europejskie, albo monety miedziane brytyjskie z królową ,na kopiejkach się nie znam, ale wiele ma swój wdzięk takie monety miedziane najczęściej 3 sztuki(czasem 2 wystarczą) są za jednym razem nacinane aby zrobić kanał na trzpień klucza, do tego można użyć szlifierki kątowej i najcieńszej tarczy, oczywiscie monety przez karton w imadle, a na oczach okulary. te trzy nacięte zawijamy od dołu w jedną monetę a od góry w drugą, każda warstwa jest przesmarowana pastą lutowniczą i dołączony kawałeczek drutu cynowego, ja to robiłem na kuchence gazowej w kuchni.Awers i rewers całego kompletu to najlepiej głowa Królowej,Prezydenta,
Ja myślę że patent z monetami jest świetny, jeżeli jeszcze pasuje do stylu całego instrumentu.
Przykładowo banjo to jaknajbardziej, a także wszelkie instrumenty typu "cigarbox".
Ostatnio zmieniony 2019-04-16, 13:55 przez michqq, łącznie zmieniany 1 raz.
Skrzypce – przyrząd do łaskotania wnętrza ucha za pomocą tarcia końskiego ogona o wnętrzności barana.
Awatar użytkownika
Waldzither9
Posty: 408
Rejestracja: 2018-04-18, 23:05

Re: Główki od kluczy na szybko- metoda z późnego Plejstocenu.

Post autor: Waldzither9 » 2019-04-16, 13:52

Zawsze mi się podobały barokowe aniołki ;-) gdyby mieć taką formę to tylko wystarczyłoby wetknąć metalowy trzpień i zapełnić formę. Jest tylko dylemat jak trzpień miałby łączyć się z aniołkiem, tzn przez rękę nogę skrzydło czy głowę? Karkołomne zadanie.
michqq
Posty: 569
Rejestracja: 2017-04-04, 20:57

Re: Główki od kluczy na szybko- metoda z późnego Plejstocenu.

Post autor: michqq » 2019-04-16, 14:02

Dobrze że mi przypomniałeś, święta idą czas poszukać foremki na baranka z czekolady.
W oryginale był on z masła, ale zostawiłem sobie opakowanioforemke po baranku maślanym i zrobię go z czekolady.
Grzejemy czekoladę w naczyniu w kąpieli wodnej jak klej lutniczy, wlewamy, jak podstygnie trochę to do lodówki na noc,
Rano z zimnego foremka odchodzi i zawijamy w "sreberko".
Jeżeli chcemy mieć większą pewność "odejścia" foremki to stosujemy smarowanie tłuszczem, ja do tego zastosowania używam oleju kokosowego, on smakowo czekoladzie nie zaszkodzi.
Ale to nie jest konieczne, z zimnego powinna foremka odejść i tak.

Jak barnek ma być eksponowany w sreberku to czekoladę można zrobić z bakaliami, na przyklad dosypać siekane orzechy plus rodzynki (rodzynki można wcześniej namoczyć w rumie).
Zalety sa dwie - mniej wychodzi czekolady i baranek łatwiej się potem łamie na części.

Jak baranek ma być eksponowany bez sreberka to lepiej go bez bakalii.
Ostatnio zmieniony 2019-04-16, 14:23 przez michqq, łącznie zmieniany 1 raz.
Skrzypce – przyrząd do łaskotania wnętrza ucha za pomocą tarcia końskiego ogona o wnętrzności barana.
michqq
Posty: 569
Rejestracja: 2017-04-04, 20:57

Re: Główki od kluczy na szybko- metoda z późnego Plejstocenu.

Post autor: michqq » 2019-04-16, 14:13

(post pod postem bo z deka inny temat)
(...)wystarczyłoby wetknąć metalowy trzpień i zapełnić formę.
Jest tylko dylemat jak trzpień miałby łączyć się z aniołkiem, tzn przez rękę nogę skrzydło czy głowę?
Wot, dylemat...

To nie te święta, ale w Stanach opowiadają bajkę o tym skąd wzięła się tradycja aniołka zatkniętego na czubek choinki.

Wersji tej amerykańskiej bajki jest kilka, ale wszystkie podobne, typowo np:

Pewnego Bozego Narodzenia, bardzo dawno temu, Swiety Mikolaj przygotowywal sie do swojej corocznej podrozy. Jednak wszedzie pietrzyly sie problemy... Czterech z jego elfow zachorowalo, a zastepcy nie produkowali zabawek tak szybko jak elfy, wiec Mikolaj zaczal podejrzewac, ze moze nie zdazyc... Nastepnie pani Mikolajowa oswiadczyla mu, ze jej Mama ma zamiar wkrotce ich odwiedzic, co bardzo zdenerwowalo Mikolaja. Na domiar zlego, kiedy poszedl zaprzegac renifery, okazalo sie, ze trzy z nich sa w zaawansowanej ciazy, a dwa inne przeskoczyly przez plot i zwialy - Bog jeden wie dokad. Mikolaj zdenerwowal sie jeszcze bardziej ... Kiedy zaczal pakowac sanie, jedna z ploz zlamala sie. Worek runal na ziemie, a zabawki rozsypaly sie dookola. Wkurzony Mikolaj postanowil wrocic do domu na kawe i szklaneczke whisky. Kiedy jednak otworzyl barek, okazalo sie, ze elfy ukryly caly alkohol i nic nie bylo do wypicia... Roztrzesiony Mikolaj upuscil dzbanek do kawy, ktory roztrzaskal sie na kawaleczki na podlodze w kuchni. Poszedl wiec po szczotke, ale okazalo sie, ze myszy zjadly wlosie, z ktorego byla zrobiona... I wlasnie wtedy zadzwonil dzwonek do drzwi... Mikolaj poszedl otworzyc. Za drzwiami stal maly aniolek z piekna, wielka choinka. Aniolek radosnie zawolal:
- Wesolych Swiat, Mikolaju! Czyz nie piekny mamy dzis dzien? Przynioslem dla Ciebie choinke. Prawda, ze jest wspaniala? Gdzie chcialbys, zebym ja wsadzil?...
Skrzypce – przyrząd do łaskotania wnętrza ucha za pomocą tarcia końskiego ogona o wnętrzności barana.
Awatar użytkownika
Waldzither9
Posty: 408
Rejestracja: 2018-04-18, 23:05

Re: Główki od kluczy na szybko- metoda z późnego Plejstocenu.

Post autor: Waldzither9 » 2019-04-16, 19:40

Ostatnio zmieniony 2019-04-19, 20:28 przez Waldzither9, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Waldzither9
Posty: 408
Rejestracja: 2018-04-18, 23:05

Re: Główki od kluczy na szybko- metoda z późnego Plejstocenu.

Post autor: Waldzither9 » 2019-04-19, 19:57

Znalazłem właśnie w necie lżejszą od mojej metodę. Użyto 1 monety na 1 trzpień/klucz a nacina się nie monety, a łepek trzpienia.
No tak, ale trzpienie nie mają metalowego łebka, to fak że nie mają ale można dorobić/dolutować. Chyba taka ciut dłuższa nakrętka aby dało się ją naciąć byłaby najlepsza. Pomysł wygląda mniej więcej tak:
http://defiancemanufacturing.com/wp-con ... ycoins.jpg
michqq
Posty: 569
Rejestracja: 2017-04-04, 20:57

Re: Główki od kluczy na szybko- metoda z późnego Plejstocenu.

Post autor: michqq » 2019-04-19, 20:40

Zawsze mi się podobały barokowe aniołki
No tak, ale trzpienie nie mają metalowego łebka, to fak że nie mają ale można dorobić/dolutować
A wiesz że klocki lego sie wtapiają na gorący trzpien bez łebków?

https://www.youtube.com/watch?v=S5Z59ekBE4g

Obrazek


;-) ;-) ;-)
Skrzypce – przyrząd do łaskotania wnętrza ucha za pomocą tarcia końskiego ogona o wnętrzności barana.
poco
Moderator
Posty: 3956
Rejestracja: 2010-12-06, 14:36
Lokalizacja: Blok Dobryszyce

Re: Główki od kluczy na szybko- metoda z późnego Plejstocenu.

Post autor: poco » 2019-04-19, 21:29

Zwykle pokrętła są na gorąco wtapiane w tworzywo i aby zwiększyć dźwignię i tym samym uniemożliwić obrót wokół trzpienia ślimaka jego koniec jest spłaszczany, Zatem jest możliwość rozcięcia tej płaskiej części tak, aby zmieścił się tam kawałek metalu - jest to lepsze połączenie, niż rozcinanie monety.
Operacje te najsensowniej jest wykonywać na zdemontowanym ślimaku, a tym samym odpadają wszelkie olejowe i zamknięte typu kluzon. Napisałem tak, gdyż wg mnie nie jest skutecznym na dłuższą metę użycie lutu miękkiego, czyli cyny.
Połączenie powinno być lutem twardym, a to wymaga sporego płomienia i wysokiej temperatury, którą najsensowniej potrafi utrzymać i wykorzystać jubiler. Ma on luty dużo twardsze niż cyna, np. srebro lub jubilerskie dedykowane, a w ostateczności mosiądz.
Zamknięte mechanizmy trudno by było zabezpieczyć przed temperaturą tak, aby jednocześnie nagrzać stosownie elementy łączone i nie uszkodzić reszty. W lutach twardych nie ma znaczenia, co nacinasz.
Na zdjęciu Waldzithera9 monety i pióra wkrętów chyba są łączone lutem twardym - sądzę tak po kolorze zmian pod wpływem temperatury. Lutownica nie odbarwi tak metalu.
Pozdrawiam, Ryszard
via vita curva est
Awatar użytkownika
Waldzither9
Posty: 408
Rejestracja: 2018-04-18, 23:05

Re: Główki od kluczy na szybko- metoda z późnego Plejstocenu.

Post autor: Waldzither9 » 2019-04-20, 15:35

wg mnie nie jest skutecznym na dłuższą metę użycie lutu miękkiego, czyli cyny.
Na pewno bas z takim lutem odpada i co do akustyka, to jeśli trzpień jest kanciasty i długi i mocno zatopiony w otworze w monetach, to jakiś czas posłuży, pewnie lepiej od plastiku, ale na pewno nie jest wieczny. W przypadku gitar i ukulele z nylonowymi strunami na pewno miękki lut wystarczy. Pojedyncza moneta ma bardzo małą powierzchnię styku toteż tylko spaw lub twardy lut mogą się sprawdzić. Można ewentualnie kombinować z osadzaniem "na wtyk" aby lutu było jak najmniej, ale to trudno wykonalne.
Dochodzę do wniosku że chyba najskuteczniejsza byłaby metoda łączona "na kanapkę" czyli od góry i od spodu po monecie, w środku klej epoksydowy, a dookoła po obwodnicy taśma na czas klejenia usztywniająca i zabezpieczająca przed wypłynięciem kleju, aby wprowadzić trzpień wystarczyłoby zrobić dziurkę szpikulcem, a żeby warstwa kleju była niezmienna trzeba by zastosować jakieś niewyjmowalne dystanse o grubości trzpienia. Kiedyś przetestuję, ale na ile znam epoxy to powinno działać.
Pozdrawiam, Andrzej
ODPOWIEDZ